Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 grudnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Danuta Frey
‹Zabawa w chowanego›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZabawa w chowanego
Data wydania1988
Autor
Wydawca Iskry
SeriaEwa wzywa 07…
ISBN83-207-1087-1
Format40s.
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

PRL w kryminale: Zbrodnia na „gruzach” III Rzeszy
[Danuta Frey „Zabawa w chowanego” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Zabawa w chowanego” – przedostatnia „powieść milicyjna” Danuty Frey(-Majewskiej) opublikowana w serii „Ewa wzywa 07…” – nie ma w sobie, wbrew tytułowi, nic beztroskiego. Zostaje w niej popełnione morderstwo, na dodatek sceneria, w jakiej się to dzieje, jest wyjątkowo ponura i znacząca. Szczęściem w nieszczęściu, że za rozwikłanie zagadki bierze się znamy nam już z wcześniejszych kryminałów pisarki major Wanacki.

Sebastian Chosiński

PRL w kryminale: Zbrodnia na „gruzach” III Rzeszy
[Danuta Frey „Zabawa w chowanego” - recenzja]

„Zabawa w chowanego” – przedostatnia „powieść milicyjna” Danuty Frey(-Majewskiej) opublikowana w serii „Ewa wzywa 07…” – nie ma w sobie, wbrew tytułowi, nic beztroskiego. Zostaje w niej popełnione morderstwo, na dodatek sceneria, w jakiej się to dzieje, jest wyjątkowo ponura i znacząca. Szczęściem w nieszczęściu, że za rozwikłanie zagadki bierze się znamy nam już z wcześniejszych kryminałów pisarki major Wanacki.

Danuta Frey
‹Zabawa w chowanego›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZabawa w chowanego
Data wydania1988
Autor
Wydawca Iskry
SeriaEwa wzywa 07…
ISBN83-207-1087-1
Format40s.
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Im bliżej końca lat 80. XX wieku, tym częściej Danuta Frey(-Majewska) wydawała swoje milicyjne kryminały w serii Iskier „Ewa wzywa 07…”. Omawialiśmy już w tej rubryce „Maskę śmierci” (1971), „Hotel «Kormoran»” (1979), „Fiata z placu Teatralnego” (1985) oraz „Damę ze strusim piórem” (1987), dzisiaj nadeszła pora na „Zabawę w chowanego” (1988) – mikropowieść, która mimo wielkiego kryzysu, jaki dopadł peerelowską gospodarkę w tamtym czasie, ukazała się w niebotycznym dzisiaj nakładzie stu pięćdziesięciu tysięcy egzemplarzy. Czy była tego warta – to już zupełnie inna kwestia. W każdym razie kryzys dopadł też i ten wielce poczytny cykl. W pierwszych latach jego istnienia na okładce pojawiała się informacja „Powieść co miesiąc”, która zresztą dość szybko, bo już w 1975 roku, zdezaktualizowała się, dlatego w późniejszym czasie zastąpiono ją opisem „Zagadka · Sensacja”. Taki właśnie widnieje na pierwszej stronie „Zabawy w chowanego”.
Akcja rozgrywa się w czasie bliżej nieokreślonym. Równie dobrze mogłyby to być lata 60., jak i 70. albo 80. XX wieku. W powieści nie ma żadnych tropów pozwalających określić to bliżej. Dla intrygi kryminalnej nie ma to większego znaczenia, aczkolwiek byłaby ona na pewno ciekawsza, gdyby pojawiły się w niej jakiekolwiek odniesienia do rzeczywistości, w jakiej zanurzeni są (a raczej nie są) bohaterowie. Główną postacią dramatu jest Artur Horosz, chirurg i wicedyrektor jednej z warszawskich klinik. Na zaproszenie swego szefa, profesora Michała Malanowskiego, przyjeżdża wraz ze swoją małżonką Justyną na wakacje do jego domku na Mazurach – do wsi nad jeziorem Bejsuny (którego tak naprawdę na mapie Polski nie ma, jest jedynie leżąca obecnie w województwie warmińsko-mazurskim wieś Wejsuny). Nie są tam zresztą jedynymi gośćmi.
Oprócz gospodarza i jego żony Miry (to skrót od Mirosławy) przebywają tam również pasierbica profesora Monika, jego bratanica Patrycja (w połowie – po matce – Szkotka) oraz Bruno Jankowski, przyjaciel (a w zasadzie już narzeczony) pierwszej z kobiet. Zapowiadają się całkiem sympatyczne wakacje w miłym gronie. Prawda jednak okazuje się przykra. Żona Malanowskiego to osoba o ponurym usposobieniu, które jest efektem traumatycznych przeżyć sprzed lat. Monika i Patrycja szczerze się nie znoszą, na dodatek przybyszka z Wysp Brytyjskich próbuje utrzeć nosa „przyszywanej” kuzynce, podrywając jej faceta. Jakby tego było mało, w tym celu wykorzystuje Horosza. Wiedząc, że Bruno nie jest obojętny na jej wdzięki, kusi i jednocześnie wzbudza jego zazdrość, flirtując z Arturem. Co na to Justyna? Doprowadza ją to do szewskiej pasji.
Ich małżeństwo od dawna przeżywa wielki kryzys. Horosz chciałby rozwieść się z żoną, ale ta nie ma najmniejszego zamiaru uwalniać go od swego towarzystwa. By zrobić jej na złość, Artur podejmuje grę zaproponowaną przez Patrycję. Nie spodziewa się jednak do czego ona doprowadzi. W czasie wycieczki do poniemieckich bunkrów, kiedy pada propozycja tytułowej zabawy w chowanego, ma miejsce tragedia – ktoś morduje Justynę. Zrzuca ją z dachu bunkra, a następnie rani śmiertelnie nożem. Pierwszym podejrzanym – niejako z automatu – staje się mąż. Osobą, która ma rozwikłać zagadkę, jest natomiast sprowadzony specjalnie w tym celu z Warszawy major Marek Wanacki – znany już z wcześniejszych mikropowieści Frey(-Majewskiej) „Fiat z placu Teatralnego” i „Dama ze strusim piórem”. Co ciekawe, zmienił on niedawno swój przydział służbowy: wcześniej był oficerem stołecznego Urzędu Spraw Wewnętrznych, a teraz – Biura Kryminalnego Komendy Głównej MO. Skoro ktoś taki bierze się za poszukiwania zbrodniarza, możemy być pewni, że raczej prędzej niż później wyląduje on za kratkami.
Śledztwo nie jest jednak wcale takie łatwe, jak wydaje się na początku. Gdyby tak było, po co by pisać na jego temat powieść, prawda? Wanacki jest zresztą zbyt mądrym i doświadczonym „psem”, by ulec pierwszemu – najczęściej mylnemu – wrażeniu. Bierze się więc za intensywne przesłuchiwania, zakładając, że morderca musi kryć się wśród osób, które zjechały do letniego domu profesora Malanowskiego. Intryga jest zatem odpowiednio zagmatwana, tropy sukcesywnie mylone, ale koniec końców prawda wychodzi na jaw. Czy zaskakująca? Owszem, choć w pełnoprawnej powieści można by czytelnika zaskoczyć jeszcze bardziej – tam znalazłoby się miejsce na rozwinięcie kilku wątków i przede wszystkim nakreślenie dokładniejszych portretów psychologicznych najważniejszych bohaterów. Bo są one mimo wszystko bardzo powierzchowne, aczkolwiek wystarczające do tego, by cieszyć się intrygą.
koniec
29 października 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Ani śmiać się, ani płakać…
Sebastian Chosiński

2 XII 2022

Książka „Spadkobiercy pani Zuzy” – bardziej powieść szpiegowsko-sensacyjna niż stricte kryminalna – była doskonałym debiutem Jerzego Siewierskiego w roli beletrysty. Później wiodło mu się już bardzo różnie. Opublikowany w 1976 roku tom opowiadań „Pięć razy morderstwo” był eksperymentem ciekawym, ale dalekim od doskonałości. Na dodatek z kilku zamieszczonych w nim tekstów do „PRL-u w kryminale” pasuje tylko jeden: „Umarli nie składają zeznań”.

więcej »

Pierwsze miłości PRL-u: Wiem, że nic nie wiem, ale i to warto wiedzieć
Sebastian Chosiński

29 XI 2022

„Łukasz” Krystyny Siesickiej ukazał się jako trzecia publikacja w serii „Portrety”. To historia warszawskiego szesnastolatka, który prowadzi swoją własną „wojenkę” z otaczającym go światem, co skazuje go na – częściowo dobrowolne, częściowo wymuszone przez sytuację i rodziców – zesłanie na prowincję. Jego pojawienie się w nowej szkole wywołuje spore zamieszanie, tym bardziej że swoim zachowaniem zdaje się przyciągać kłopoty.

więcej »

Retrospektywa
Joanna Kapica-Curzytek

28 XI 2022

„A gdy obejrzysz się za siebie” to niebanalna fabularyzowana biografia wybitnego kolumbijskiego reżysera, a przede wszystkim - refleksja o niełatwej powojennej historii samej Kolumbii.

więcej »

Polecamy

Cyborg, czyli mózg w maszynie

Stare wspaniałe światy:

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.