Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Don Rendell Quintet
‹Space Walk›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSpace Walk
Wykonawca / KompozytorDon Rendell Quintet
Data wydania16 grudnia 1972
Wydawca Columbia Records
NośnikWinyl
Czas trwania38:32
Gatunekjazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Trevor Tomkins, Jack Thorncraft, Peter Shade, Stan Robinson, Don Rendell
Utwory
Winyl1
1) On the Way04:27
2) Antibes05:42
3) Summer Song05:06
4) The Street Called Straight06:04
5) Euroaquilo06:43
6) A Matter of Time04:04
7) Space Walk06:31
Wyszukaj / Kup

Non omnis moriar: Przyjaciele na każdą (nie)pogodę

Esensja.pl
Esensja.pl
Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka nierzadko wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj wydany w 1972 roku album Kwintetu Dona Rendella.

Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Przyjaciele na każdą (nie)pogodę

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka nierzadko wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj wydany w 1972 roku album Kwintetu Dona Rendella.

Don Rendell Quintet
‹Space Walk›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSpace Walk
Wykonawca / KompozytorDon Rendell Quintet
Data wydania16 grudnia 1972
Wydawca Columbia Records
NośnikWinyl
Czas trwania38:32
Gatunekjazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Trevor Tomkins, Jack Thorncraft, Peter Shade, Stan Robinson, Don Rendell
Utwory
Winyl1
1) On the Way04:27
2) Antibes05:42
3) Summer Song05:06
4) The Street Called Straight06:04
5) Euroaquilo06:43
6) A Matter of Time04:04
7) Space Walk06:31
Wyszukaj / Kup
Będę do tego wracał uparcie: mający miejsce po wydaniu w 1969 roku albumu „Change Is”, ostatniej publikacji The Don Rendell – Ian Carr Quintet, rozpad zespołu okazał się błogosławieństwem dla brytyjskiej sceny jazzowej. Każdy z solistów grupy, wliczając w to jeszcze pianistę Michaela Garricka, powędrował bowiem swoją własną ścieżką. Carr stanął na czele jazzrockowego Nucleus, a Michaela i Don stworzyli formacje, których nazwy zmieniały się, ale zazwyczaj pojawiały się w nich ich nazwiska. W październiku 1969 roku Rendell wziął udział – do spółki z Ianem oraz pianistą i kompozytorem Neilem Ardleyem – w powstaniu „antycznego” projektu „Greek Variations & Other Aegean Exercices” (1970). Rok później natomiast, nie do końca zadowolony, ze swojego kawałku tortu, skomponowane na ten projekt utwory nagrał jeszcze raz; tyle że na upublicznienie świetnej „The Odysseus Suite” trzeba było poczekać aż do 2022 roku.
Podczas pracy nad suitą poświęconą mitycznemu Odyseuszowi Rendell skompletował doskonały zespół, w którego składzie znaleźli się: wspomniany już wcześniej pianista Michael Garrick, saksofonista, klarnecista i flecista Stan Robinson, wibrafonista i flecista Peter Shade, australijski kontrabasista Jack Thorncraft oraz perkusista Trevor Tomkins. Dwa miesiące później, czyli w grudniu 1970 roku, w niemal tym samym zestawieniu personalnym – zabrakło jedynie Michaela – grupa pod szyldem Don Rendell Quintet weszła do londyńskiego studia Lansdowne, aby zarejestrować zupełnie nowy materiał. Ostatecznie ukazał się on niemal dwa lata później na wydanym przez Columbię longplayu „Space Walk”. Na stronę A tego hardbopowo-modalnego krążka trafiły cztery utwory autorstwa Dona, natomiast stronę B Rendell oddał swoim współpracownikom, z czego kompozytorsko skorzystali Robinson („Euroaquilo”), Tomkins („A Matter of Time”) oraz Shade („Space Walk”).
Otwierający album „On the Way” oparty jest przede wszystkim na solówkach i dialogów saksofonów, co jednak nie oznacza, że pozostali instrumentaliści mają na razie wolne. Don Rendell i Stan Robinson monopolizują wprawdzie narrację, ale od czasu do czasu do głosu dochodzi również Peter Shade, którego wibrafon udanie zastępuje – zarówno w partiach solowych, jak i wypełniając tło – fortepian (stąd nie jest aż tak bardzo odczuwalny brak Garricka). Swoje do opowiedzenia mają również członkowie sekcji rytmicznej; zwłaszcza kontrabasista, który niekiedy urywa się bębniarzowi i wybija na plan pierwszy. Ma wtedy taką siłę przebicia, że podporządkowują mu się nawet saksofoniści. Tak jest chociażby w „Antibes”, w którym to właśnie Thorncraft przeciera szlak dla Rendella i Shade’a. Ci zaś dopasowują się do jego stonowanej opowieści, w efekcie czego w części środkowej utworu pojawia się urokliwy fragment z tercetem flecistów. Z niego następnie wyrasta solówka Jacka, którą w finale ozdabiają dodatkowo powłóczyste dźwięki dęciaków.
Jeśli kolejna kompozycja nosi tytuł „Summer Song”, to musi brzmieć optymistycznie. I rzeczywiście tak właśnie się dzieje, aczkolwiek praktycznie przez całe pięć minut Kwintet dba również o to, aby było nastrojowo. Wesołe klarnet i saksofon nie dokazują więc, a raczej sympatycznie kołyszą, co podkreślają jeszcze członkowie sekcji rytmicznej (ze wspomagającym ich wibrafonistą). To, co głównie przykuwa uwagę, to przewijający się przez cały czas urokliwy motyw podejmowany zarówno przez saksofonistów, jak i Petera Shade’a. Część albumu należącą do Rendella zamyka „The Street Called Straight”, pomyślany prawdopodobnie jako kompozycja bądź otwierająca, bądź zamykająca koncerty. Dlaczego? Ponieważ stanowi ona swoisty przegląd potencjału grupy. Każdy z muzyków dostaje tu czas na zaprezentowanie swoich umiejętności: stąd solowe popisy kontrabasisty i flecisty, duet saksofonisty z wibrafonistą, wreszcie mocniejszy akcent dęciaków grających unisono.
Będący dziełem Stana Robinsona „Euroaquilo” zaczyna się od energetycznej introdukcji perkusyjnej. Z czasem do Trevora Tomkinsa dołączają prowadzący intensywny dialog saksofoniści. Thorncraft i Tomkins mają tu zresztą ręce pełne pracy; na ich głowie znajduje się bowiem obowiązek utrzymywania przez cały czas szybkiego tempa. Niekiedy wspomaga ich w tym jeszcze wibrafonista, ale kiedy Shade wybija się na solówkę, muszą radzić sobie sami. Są jednak takimi fachowcami, że nie ma obaw o to, czy sobie poradzą. „A Matter of Time” to z kolei wspólne dzieło perkusisty Kwintetu oraz niezwiązanego z formacją Rendella saksofonisty Dave’a Quincy’ego (znanego z takich jazzrockowych grup, jak If, J.J. Jackson’s Dilemma czy Zzebra). I chociaż numer ten przypomina nieco wprawkę kompozytorską – z zadanymi przez profesora obowiązkowymi solówkami perkusisty, klarnecisty i wibrafonisty – to jednak zapada w pamięć za sprawą spajających wszystko mocno brzmiących dęciaków.
Album zamyka utwór tytułowy, który wyszedł spod ręki Petera Shade’a. Nic więc dziwnego, że na początek pojawia się delikatna wibrafonowa introdukcja, która z biegiem czasu przeistacza się w melodyjnym lejtmotyw, na bazie którego autor buduje także solówkę. Wspomagają go w tym zresztą wydatnie Thorncraft i Tomkins. Dopiero w drugiej części kompozycji do kolegów z sekcji rytmicznej dołączają Rendell i Robinson – z początku każdy osobno, później zazębiający się z pozostałymi instrumentalistami. Całość „płynie” delikatnie, aż do spinającego „Space Walk” klamrą popisu Shade’a. Piękne zwieńczenie doskonałej płyty, którą można chyba uznać za Rendellowskie podsumowanie dekady lat 60. XX wieku.
koniec
25 listopada 2023
Skład:
Don Rendell – saksofon tenorowy, saksofon sopraninowy, saksofon altowy, flet, flet altowy, muzyka (1-4)
Stan Robinson – saksofon tenorowy, klarnet, flet, muzyka (5)
Peter Shade – wibrafon, flet, muzyka (7)
Jack Thorncraft – kontrabas
Trevor Tomkins – perkusja, muzyka (6)

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nie taki krautrock straszny: W cieniu studenckiej rewolty
Sebastian Chosiński

26 II 2024

W 1984 roku w Paryżu ukazała się sygnowana przez zespół Can kaseta zatytułowana „Prehistoric Future”. Było to wydawnictwo nieoficjalne i niezaaprobowane przez zespół. Mimo to po latach doczekało się również wydań winylowego i kompaktowego. Dlaczego cieszyło się aż taką popularnością? Ponieważ jest to najwcześniejszy znany materiał zarejestrowany przez niemiecką formację.

więcej »

Non omnis moriar: Surrealizm podlany rockiem, bluesem i jazzem
Sebastian Chosiński

24 II 2024

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka nierzadko wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj drugi solowy album wokalisty Jana Spálenego nagrany z towarzyszeniem zespołu Mahagon.

więcej »

10 największych rozczarowań muzycznych 2023 roku
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 II 2024

Jak co roku, poza wskazaniem najciekawszych płyt, osobno skupimy się na tych, które sprawiły wielki zawód. Jednocześnie zaznaczam, że „rozczarowanie” nie oznacza „najgorszy”, choć i tak może być.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Surrealizm podlany rockiem, bluesem i jazzem
— Sebastian Chosiński

W cieniu tragedii
— Sebastian Chosiński

Piosenkowe początki
— Sebastian Chosiński

Od nonetu do tria
— Sebastian Chosiński

Różne oblicza Jany
— Sebastian Chosiński

Zapomniany rozdział historii polskiej psychodelii
— Sebastian Chosiński

Jezioro, góry i jazz
— Sebastian Chosiński

Na spontanie!
— Sebastian Chosiński

Jazz na śniadanie
— Sebastian Chosiński

Orkiestry dęte mają w sobie moc!
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.