Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Ikrom Ali
‹Druga kobieta›

EKSTRAKT:20%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDruga kobieta
Tytuł oryginalnyIkkinchi ayol [Вторая женщина]
ReżyseriaIkrom Ali
ZdjęciaRawszan Nurmuhamedow
Scenariusz
ObsadaAhad Kajum, Bahora Arsłonowa, Durdona Kurbonowa, Muhabbat Abdułłajewa, Barno Kodirowa, Suhrob Kenjajew, Doston Tochtamurodow, Azizchodża Kosimchodżajew, Szochruz Kasimow, Durdona Kamołowa, Zilola Guliamowa, Komola Omon
MuzykaHabibullo Muhammad
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiUzbekistan
Czas trwania64 min
Gatunekmelodramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Przeklęty!
[Ikrom Ali „Druga kobieta” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Przyznam, że czerpię coraz większą sadomasochistyczną radość z oglądania kolejnych współczesnych melodramatów uzbeckich, w których główną rolę męską gra Ahad Kajum. Jego brak talentu aktorskiego, nieskomplikowane fabuły, w które musi się wpisać, mało wyrafinowana muzyka – wszystko to sprawia, że podczas seansu na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Nie inaczej ma się rzecz w przypadku „Drugiej kobiety” w reżyserii Ikroma Alego.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Przeklęty!
[Ikrom Ali „Druga kobieta” - recenzja]

Przyznam, że czerpię coraz większą sadomasochistyczną radość z oglądania kolejnych współczesnych melodramatów uzbeckich, w których główną rolę męską gra Ahad Kajum. Jego brak talentu aktorskiego, nieskomplikowane fabuły, w które musi się wpisać, mało wyrafinowana muzyka – wszystko to sprawia, że podczas seansu na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Nie inaczej ma się rzecz w przypadku „Drugiej kobiety” w reżyserii Ikroma Alego.

Ikrom Ali
‹Druga kobieta›

EKSTRAKT:20%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDruga kobieta
Tytuł oryginalnyIkkinchi ayol [Вторая женщина]
ReżyseriaIkrom Ali
ZdjęciaRawszan Nurmuhamedow
Scenariusz
ObsadaAhad Kajum, Bahora Arsłonowa, Durdona Kurbonowa, Muhabbat Abdułłajewa, Barno Kodirowa, Suhrob Kenjajew, Doston Tochtamurodow, Azizchodża Kosimchodżajew, Szochruz Kasimow, Durdona Kamołowa, Zilola Guliamowa, Komola Omon
MuzykaHabibullo Muhammad
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiUzbekistan
Czas trwania64 min
Gatunekmelodramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Po tygodniowym odpoczynku od współczesnych uzbeckich melodramatów i naładowaniu akumulatora estońskim dramatem „U progu wojny [Operacja 02]” (2020) powracam do kinematografii z Azji Środkowej i jest to ponownie powrót znaczony cierpieniem. Choć akurat w tym przypadku, gdyby za opowiedzenie historii nieszczęśliwego Sardora wzięli się inni twórcy (aktorzy, reżyser, kompozytor), wcale nie musiałoby być aż tak źle, ponieważ sama fabuła nawet się broni. Tymczasem „Druga kobieta” wyszła spod ręki tych samych artystów (aż korci, aby ująć to słowo w cudzysłów), którzy rok później popełnili dramatycznego – i nie chodzi tu wcale o przynależność gatunkową – „Ślepca” (2020): reżysera Ikroma Alego oraz scenarzystki Dilafruz Ali; w główne role wcielili się natomiast ponownie Ahad Kajum (wspomniany Sardor) i Bahora Arsłonowa (piękna Sakina).
Co do tego jednego nie można mieć wątpliwości: w uzbeckich melodramatach wszystkie młode aktorki są piękne jak topmodelki, które dopiero co opuściły wybieg. Szybko jednak nasuwa się przekonanie, że uroda to jedyne kryterium stawiane przez producentów i, jeśli taka funkcja w ogóle w kinematografii uzbeckiej istnieje, reżysera obsady podczas castingów; talent aktorski wydaje się sprawą absolutnie drugorzędną. Bo skoro udaje się wytresować sprowadzone na plan filmowy zwierzę, to i z człowiekiem w końcu się uda – zatańczy tak, jak mu każą. Na szczęście w „Drugiej kobiecie” tańców nie ma (to jednak nie jest kino bollywoodzkie), ale są za to, niestety!, piosenki, stylistycznie wpisujące się w nurt orientalnego z racji miejsca powstania uzbeko-disco.
W filmie Alego, wcale przecież nie tak długim, są ich aż cztery – najczęściej ilustrują sceny, w których bohaterowie kontemplują, rozpamiętują szczęśliwą przeszłość. A że to konkretne dzieło oparte jest głównie na rozpamiętywaniu, nie trzeba nawet szczególnie wysilać się, aby wtykać te pieśni w fabułę. Całą, pełną nieszczęśliwych zwrotów akcji, historię poznajemy w formie retrospekcji. Zdołowany Sardor siedzi w kawiarni i chętnie by coś przekąsił i wypił, ale młoda (i piękna) kelnerka informuje go, że nie może przyjąć zamówienia, ponieważ za chwilę lokal zostanie zamknięty. Zdenerwowany mężczyzna żąda, aby wezwano właścicielkę knajpki. Gdy ta się pojawia – jest trochę starsza od swojej pracownicy, ale urody również jej nie brakuje – rozpoznaje mężczyznę i przypomina mu, że dwa lata temu potrącił ją i uciekł z miejsca wypadku.
Przyznam, że tak dramatycznego otwarcia nie spodziewałem się. Żeby potwierdzić prawdziwość słów kobiety, reżyser natychmiast cofa się o dwa lata i pokazuje nam tamto zdarzenie. Ciężarna dwudziestoparolatka stoi na chodniku przy samej jezdni, jakby na kogoś oczekiwała. Z jej lewej strony nadjeżdża samochód; kierowca, którym jest Sardor, korzysta w trakcie jazdy z telefonu komórkowego, nie zauważa kobiety i uderza w nią. Kiedy zatrzymuje się i wychodzi z wozu, widzi nieznajomą leżącą na jezdni, po jej udach i łydkach płynie krew. Cierpiąca prosi go, aby jej pomógł, zawiózł do szpitala, a kiedy przekonuje się, że mężczyzna nie ma zamiaru tego zrobić, przeklina go. Sardor wsiada z powrotem do samochodu i jedzie na spotkanie z narzeczoną Sakiną (Bahora Arsłonowa).
To kluczowy moment dla fabuły – przekleństwo rzucone przez nieznajomą na Sardora. Od tej pory w życiu mężczyzny nic nie idzie tak, jak powinno. Zawiera wprawdzie ślub z Sakiną, ale nie jest im dane wieść szczęśliwe życie rodzinne. Wiąże się z młodą (i piękną) Szerin (Durdona Kurbonowa), lecz ta okazuje się podłą oszustką. Sardor cierpi katusze moralne, co nie uchodzi uwagi jego przyjaciół, którzy gotowi są zrobić wiele, aby na nowo połączyć go z Sakiną. Problem polega na tym, że eksżona ich kompana nie chce go więcej widzieć na oczy, poza tym prawdopodobnie ma już nowego przyjaciela. Bo jak budować szczęście z człowiekiem, który został przeklęty?
Proszę, nie myślcie, że dworuję sobie z tragedii kobiety, która została potrącona przez głównego bohatera i, jak możemy się domyślać, w wyniku wypadku poroniła. To jest właśnie ten haczyk fabularny, który sprawia, że film dałoby się uratować. Sam przyzwoity pomysł to jednak za mało, trzeba go jeszcze umieć rozwinąć, odpowiednio poprowadzić, a z tym Dilafruz Ali i Ikrom Ali mają spory problem. Filmowi nie pomaga także jego statyczność. Większość scen kręcona jest w naturalnych pomieszczeniach (nie w atelier) centralnie ustawioną kamerą, aby nie trzeba było robić zbyt wielu ujęć. Jakby tego było mało, zatrudnieni aktorzy prezentują poziom teatru amatorskiego założonego przez dorosłych. Odtwórcy głównych ról mają na podorędziu zaledwie dwie miny: zwykłą i zmartwioną. Czasami wprawdzie uśmiechają się, ale nawet wtedy można odnieść wrażenie, że dopiero co byli z wizytą u dentysty.
koniec
5 listopada 2023

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Źli policjanci i dobrzy złodzieje
Sebastian Chosiński

28 II 2024

W cześci pierwszej „Kodeksu milczenia” twórcy filmu, czyli reżyser Zinowij Rojzman oraz scenarzyści Gieorgij Wajner i Leonid Słowin, postanowili ciężko doświadczyć swojego bohatera – podpułkownika milicji Turę Samatowa. To jednak i tak nic w porównaniu z tym, co spotkało go w części drugiej, gdy zdecydował się z wydalonym przed laty ze służby przyjacielem rozprawić się z handlującą narkotykami mafią.

więcej »

Kulawe konie: Sez. 3. odc. 4. Tajemnice muszą być zawsze chronione
Marcin Mroziuk

26 II 2024

Kiedy MI5 idzie na ustępstwa, to wtedy naprawdę można zacząć się bać, bo zazwyczaj kryje się za tym jakiś podstęp. Tyle że tym razem najwyraźniej kosa trafiła na kamień, gdyż nie dość że Sean Donovan do tej pory skutecznie ukrywał swój prawdziwy cel, to jeszcze okazuje się, że ma sprzymierzeńca w samym Regent’s Park.

więcej »

East Side Story: By państwo rosło w siłę, a obywatele czuli się bezpieczniej
Sebastian Chosiński

25 II 2024

Druga część „Barona” Rustama Sagdijewa, która do kin trafiła sześć lat po pierwszej, wypada na jej tle znacznie słabiej. Jest to przede wszystkim skutkiem tego, że scenarzyści nie potrafili podjąć jednoznacznej decyzji, co chcą przedstawić widzowi. Czy ma to być ciąg dalszy historii związanej z rozpracowywaniem handlarzy narkotyków, czy też opowieść o tym, jak tajni agenci uzbeccy i rosyjscy doprowadzili do upadku Państwa Islamskiego w Syrii.

więcej »

Polecamy

Polski hit eksportowy

Z filmu wyjęte:

Polski hit eksportowy
— Jarosław Loretz

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Taśmowa robota
— Jarosław Loretz

Z wątrobą na dłoni
— Jarosław Loretz

Panika na planie
— Jarosław Loretz

Jak nie gryzoń, to może jaszczurka?
— Jarosław Loretz

A gdyby tak skrzyżować człowieka z gryzoniem... inaczej
— Jarosław Loretz

A gdyby tak skrzyżować człowieka z gryzoniem...
— Jarosław Loretz

Miły uśmiech na nowy rok
— Jarosław Loretz

Odcinek świąteczny
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.