Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 maja 2024
w Esensji w Esensjopedii

Dito Cincadze
‹Shindisi›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułShindisi
Tytuł oryginalnyშინდისი
ReżyseriaDito Cincadze
ZdjęciaKonstantin Esadze
Scenariusz
ObsadaGoga Pipinaszwili, Dato Bachtadze, Tamuna Absziława, Mariam Dżibladze, Giorgi Gabunia, Keti Szatiriszwili, Temur Gogidze, Dmitrij Łupoł, Giorgi Caawa, Roman Gwencadze, Andro Cziczinadze, Buba Czogchoszwili
MuzykaZwiad Mgebri
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiGruzja
Czas trwania97 min
Gatunekdramat, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Wielkie bohaterstwo małych ludzi
[Dito Cincadze „Shindisi” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Nie trzeba być żołnierzem w mundurze generalskim, aby dokonywać czynów wielkich. Nie trzeba mieć w ręku karabinu czy sterów czołgu. Niekiedy wystarczy prawdziwa, a nie jedynie deklarowana miłość bliźniego, względnie – zwykła ludzka przyzwoitość. W to właśnie byli „uzbrojeni” mieszkańcy gruzińskiej wsi Shindisi, którzy w sierpniu 2008 roku ratowali swoich rannych żołnierzy przed zemstą Rosjan. O tym opowiada dramat wojenny Dita Cincadzego.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Wielkie bohaterstwo małych ludzi
[Dito Cincadze „Shindisi” - recenzja]

Nie trzeba być żołnierzem w mundurze generalskim, aby dokonywać czynów wielkich. Nie trzeba mieć w ręku karabinu czy sterów czołgu. Niekiedy wystarczy prawdziwa, a nie jedynie deklarowana miłość bliźniego, względnie – zwykła ludzka przyzwoitość. W to właśnie byli „uzbrojeni” mieszkańcy gruzińskiej wsi Shindisi, którzy w sierpniu 2008 roku ratowali swoich rannych żołnierzy przed zemstą Rosjan. O tym opowiada dramat wojenny Dita Cincadzego.

Dito Cincadze
‹Shindisi›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułShindisi
Tytuł oryginalnyშინდისი
ReżyseriaDito Cincadze
ZdjęciaKonstantin Esadze
Scenariusz
ObsadaGoga Pipinaszwili, Dato Bachtadze, Tamuna Absziława, Mariam Dżibladze, Giorgi Gabunia, Keti Szatiriszwili, Temur Gogidze, Dmitrij Łupoł, Giorgi Caawa, Roman Gwencadze, Andro Cziczinadze, Buba Czogchoszwili
MuzykaZwiad Mgebri
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiGruzja
Czas trwania97 min
Gatunekdramat, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Mający premierę przed pięcioma laty gruziński dramat wojenny „Shindisi” nabrał po 24 lutego 2022 roku bolesnej aktualności, a także uzmysłowił, z jaką brutalną konsekwencją rządzona przez Putina Rosja chciałaby zaprowadzać na terytorium niegdyś należącym do Związku Radzieckiego (a zawłaszczanym sukcesywnie przez imperium Romanowów od XVIII wieku) tak zwany „russkij mir”. Oczywiście w imię wspólnoty interesów i tego, co te narody łączy z Rosją (na przykład religia). Armia rosyjska nie jest w tym kontekście najeźdźcą, jest wyzwolicielem, ratuje i ochrania innych przed wpływami „zgniłego Zachodu”. Nie bez powodu generał oznajmia siedzącym z nim przy stole Gruzinom: „Kochamy was. Do bólu kochamy. Nie puścimy was”. I pewnie nawet głęboko wierzy w te zapewnienia. Jak niewiele tak naprawdę zmieniło się od 17 września 1939 roku!
Autorem filmu, który doczekał się nawet Grand Prix Warsaw International Film Festival w 2019 roku, jest – urodzony w Tbilisi w 1957 roku – Dito Cincadze: aktor, scenarzysta, reżyser, a niekiedy nawet kompozytor. Jako dwudziestoczterolatek ukończył wydział reżyserski Państwowego Instytutu Teatru i Kina imienia Szoty Rustawelego w swoim rodzinnym mieście, gdzie jego nauczycielami byli Eldar Szengełaja i Otar Ioseliani. Przez kilka kolejnych lat Cincadze był asystentem reżysera w miejscowej wytwórni; okazjonalnie grywał w filmach jako aktor. W roli reżysera zadebiutował w 1988 roku dramatem „Rysowane koło”, a dwa lata później zrealizował dwie cenione krótkometrażówki – „Powrót” oraz „Goście”. Przed upadkiem ZSRR zdążył nakręcić jeszcze jeden obraz – dramat społeczny „Dom” (1991), a w niepodległej już Gruzji – nie mniej przejmujący psychologiczny „Na krawędzi” (1993).
Nie były to jednak dobre czasy dla kinematografii w krajach dawnego Związku Radzieckiego. Często bezrobotni pozostawali nawet najbardziej znani aktorzy i reżyserzy, a co dopiero ci z drugiego bądź trzeciego planu. Od połowy lat 90. Cincadze coraz częściej opuszczał ojczyznę i wyjeżdżał „za chlebem” do zjednoczonych już Niemiec. Ledwo wiązał tam koniec z końcem, żyjąc w środowisku emigrantów z byłego ZSRR i rozpadającej się Jugosławii. Doświadczenie te zawarł później w swoim pierwszym zrealizowanym w Niemczech dziele, którego akcja rozgrywała się w Mannheim – „Zaginieni zabójcy”. Od tej pory częściej kręci filmy na Zachodzie niż w ojczyźnie (ewentualnie w koprodukcji z gruzińskimi producentami). Tak powstały dramaty „Strach przed strzelaniem” (2003), „Człowiek z ambasady” (2006) i „Wdech – wydech” (2019), kryminalno-szpiegowski „Mediator” (2008), tragikomiczne „Inwazja” (2011) i „Bóg szczęścia” (2015) oraz thriller „Roxy” (2022). Do tego należy dodać jeszcze krótko- bądź średniometrażowe „Opowieść erotyczną” (2002), „Rewers” (2006) czy telewizyjną „Rodzinę” (2017).
I – oczywiście – nakręcone w ojczyźnie reżysera „Shindisi” (2019), będące w pewnym sensie (choć nie bezpośrednio) odpowiedzią na kłamliwy (i artystycznie mało udany) rosyjski dramat „Olympus inferno” (2009) Igora Wołoszyna, w którym przedstawiono kremlowski punkt widzenia na przyczyny wybuchu wojny w Gruzji w sierpniu 2008 roku. Tytuł opartego na autentycznych wydarzeniach dzieła Cincadzego to nazwa wsi leżącej około sześćdziesięciu kilometrów od Tbilisi. 11 sierpnia wkroczyli do niej żołnierze rosyjscy z 58 Armii; stało się to po rozbiciu przez nich wciągniętego w pułapkę oddziału gruzińskiego. Zginęło wówczas siedemnastu z dwudziestu dwóch obrońców. Na wieść o zbliżaniu się Rosjan większość mieszkańców Shindisi opuściła swoje domy; zostali nieliczni, jak stary Badri Chutsiszwili (wciela się w niego Goga Pipinaszwili, który rok później w dramacie politycznym Andrieja Konczałowskiego „Drodzy towarzysze!” zagrał Ormianina Anastasa Mikojana) i jego ciężko chora osetyjska (to istotne!) żona Chatia (Tamuna Absziława). To postaci historyczne. Badri żył jeszcze w momencie premiery filmu (może wciąż żyje?), Chatia zmarła krótko po zakończeniu tamtej wojny.
We wsi pozostaje także złamany psychicznie pijaczek Waża (Dato Bachtadze, znany między innymi z „Czarnej Błyskawicy”, nowelowych „Choinek” czy „Najczarniejszej godziny”) ze swoją nastoletnią córką Tamo (Mariam Dżibladze). Trzyma ich tu pamięć o żonie mężczyzny, która zginęła w wypadku; rozbity samochód wciąż stoi nieopodal torów kolejowych, czyli miejsca, w którym doszło do krwawej walki pomiędzy żołnierzami gruzińskimi i rosyjskimi. Jak już wiemy, pięciu z Gruzinów przeżyło masakrę. Zdołali ukryć się przed swoimi prześladowcami bądź stracili przytomność w miejscu, do którego przeczesujący teren po walce Rosjanie nie dotarli. Kiedy zapada noc, Badri i Waża zaczynają ich ściągać do domu tego pierwszego; opatrują, wyciągają odłamki z ciał, ukrywają w piwnicy. Pomagają im kobiety, także śmiertelnie chora Chatia, choć – jak przekonywał Kreml – Moskwa wysłała wojska głównie po to, aby chronić Abchazów i Osetyjczyków przed prześladującymi ich Gruzinami.
Ryzykują życiem, ponieważ należy się spodziewać, że następnego dnia żołnierze rosyjscy będą poszukiwać tych, którzy cudem przeżyli i bez wątpienia zajrzą w każdy zakątek wsi. Jedyną szansą na ocalenie dla rannych jest ich wywiezienie z Shindisi. Badri wpada na pewien pomysł, ale wymaga on współpracy księży prawosławnych, których Rosjanie wpuszczają do wsi, aby mogli zabrać i pogrzebać poległych. Jeden z nich (Giorgi Gabunia) gotów jest podjąć ryzyko. Żeby plan powiódł się, trzeba jednak w przemyślny sposób oszukać dowództwo rosyjskie, wywieść w pole generała (Dmitrij Łupoł) i towarzyszącego mu na każdym kroku przebiegłego oficera (Giorgi Caawa, który zagrał w nominowanych do Oscara „Mandarynkach”). Dito Cincadze opowiada tę historię w sposób bardzo stonowany, jakby kręcił dokument, nie fabułę. Tym sposobem eksponuje w dwójnasób to, co najistotniejsze – bezprzykładne bohaterstwo zwykłych ludzi, którzy bez broni palnej, za tarczę mający jedynie wartości moralne, narażają siebie dla innych. Innych, którzy są dla nich obcymi ludźmi.
W filmie zostają obnażone również propagandowe kłamstwa Kremla. Cincadze posłużył się w tym celu między innymi postacią generała rosyjskiego, świadomie przerysowując jego portret, czyniąc go bohaterem śmieszno-strasznym, zarazem okrutnym, jak i karykaturalnym. Bezmyślnie powtarzającym to, co mu wciśnięto do głowy podczas narad z dowódcami przed wydaniem rozkazu ataku na Gruzję. Czy w to wierzy? Jest na tyle zepsuty i głupawy, że najprawdopodobniej nie ma to najmniejszego znaczenia – robi po prostu to, co mu nakazano. Bez liczenia się z kosztami własnymi, a tym bardziej tych, którzy stoją po drugiej stronie barykady. Ale – patrząc z drugiej strony – właśnie ta pewność siebie, przekonanie o swojej przewadze fizycznej i moralnej, pozwala Gruzinom (i Osetyjce Chatii) oszukać Rosjan, wykorzystać ich słabe punkty, by chociażby podjąć próbę ocalenia rannych żołnierzy. Ciekawe ile takich historii „napisała” i jeszcze „napisze” wojna, jaką Rosjanie wywołali przed dwoma laty?
koniec
14 kwietnia 2024

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Na końcu czai się Śmierć
Sebastian Chosiński

26 V 2024

O mocy „Siły charakteru” Raszyda Malikowa decydują dwie kreacje cenionych uzbeckich aktorów – Karima Mirchadijewa oraz Sejdułły Mołdachanowa. Ten pierwszy wciela się w weterana wojny afgańskiej, który dowiadując się o nadchodzącej śmierci, postanawia zakończyć sprawy od lat nie dające mu spokoju. Ten drugi, przyjaciel z armii, jest jego największym wyrzutem sumienia.

więcej »

Co nam w kinie gra: Bulion i inne namiętności
Kamil Witek

23 V 2024

Filmowa uczta. Palce lizać. Przystawka, danie główne i deser w jednym. Jakiekolwiek kulinarne odniesienia w przypadku filmu Tran Anh Hunga są bardziej niż na miejscu.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Kobieta czy praca? – dylemat komunisty
Sebastian Chosiński

22 V 2024

Dla tych, którym znudziły się już analizy kolejnych adaptacji powieści Brunona Jasieńskiego „Człowiek zmienia skórę”, mam dobrą wiadomość: dzisiejszy tekst jest ostatnim w tym temacie. Druga część kinowej wersji autorstwa Rafaiła Perelsztejna zamyka wątek. Przyznam, że i dla mnie jest to ulga.

więcej »

Polecamy

Zimny doping

Z filmu wyjęte:

Zimny doping
— Jarosław Loretz

Ryba z wkładką
— Jarosław Loretz

Nurkujący kopytny
— Jarosław Loretz

Latająca rybka
— Jarosław Loretz

Android starszej daty
— Jarosław Loretz

Knajpa na szybciutko
— Jarosław Loretz

Bo biblioteka była zamknięta
— Jarosław Loretz

Wilkołaki wciąż modne
— Jarosław Loretz

Precyzja z dawnych wieków
— Jarosław Loretz

Migrujące polskie płynne złoto
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.