Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 12 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Andrzej Konic
‹Stawka większa niż życie (11) Noc w szpitalu›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStawka większa niż życie (11) Noc w szpitalu
Dystrybutor TVP
Data premiery24 listopada 1966
ReżyseriaAndrzej Konic
ZdjęciaPaweł Minkiewicz, Ryszard Kośmiński, Tomasz Dembiński, Napoleon Czerwiński, Michał Szymański
Scenariusz
ObsadaStanisław Mikulski, Edmund Fetting, Elżbieta Kępińska, Janusz Bukowski, Teresa Lipowska, Jolanta Zykun, Leonard Pietraszak, Andrzej Zaorski, Zygmunt Rzuchowski, Kazimierz Dejunowicz, Stefan Śródka, Maciej Rayzacher, Andrzej Fedorowicz
MuzykaAndrzej Trybuła
Rok produkcji1966
Kraj produkcjiPolska
CyklTeatr Sensacji, Stawka większa niż życie
Czas trwania65 min
Gatuneksensacja, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

„Kobra” i inne zbrodnie: Kruck Polakowi oko wykole

Esensja.pl
Esensja.pl
Chcąc zachować chronologię wydarzeń, w drugiej serii teatralnej „Stawki większej niż życie” scenarzyści stanęli przed sporym wyzwaniem. Wojna skończyła się już, co zatem wymyśleć, aby usprawiedliwić pozostawanie Hansa Klossa w mundurze niemieckim? Najpierw uczynili go żołnierzem Werwolfu (vide „Czarny wilk von Hubertus”), a następnie – w „Nocy w szpitalu” – zastosowali retrospekcję, dzięki której akcja przeniosła się do 1942 roku.

Sebastian Chosiński

„Kobra” i inne zbrodnie: Kruck Polakowi oko wykole

Chcąc zachować chronologię wydarzeń, w drugiej serii teatralnej „Stawki większej niż życie” scenarzyści stanęli przed sporym wyzwaniem. Wojna skończyła się już, co zatem wymyśleć, aby usprawiedliwić pozostawanie Hansa Klossa w mundurze niemieckim? Najpierw uczynili go żołnierzem Werwolfu (vide „Czarny wilk von Hubertus”), a następnie – w „Nocy w szpitalu” – zastosowali retrospekcję, dzięki której akcja przeniosła się do 1942 roku.

Andrzej Konic
‹Stawka większa niż życie (11) Noc w szpitalu›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStawka większa niż życie (11) Noc w szpitalu
Dystrybutor TVP
Data premiery24 listopada 1966
ReżyseriaAndrzej Konic
ZdjęciaPaweł Minkiewicz, Ryszard Kośmiński, Tomasz Dembiński, Napoleon Czerwiński, Michał Szymański
Scenariusz
ObsadaStanisław Mikulski, Edmund Fetting, Elżbieta Kępińska, Janusz Bukowski, Teresa Lipowska, Jolanta Zykun, Leonard Pietraszak, Andrzej Zaorski, Zygmunt Rzuchowski, Kazimierz Dejunowicz, Stefan Śródka, Maciej Rayzacher, Andrzej Fedorowicz
MuzykaAndrzej Trybuła
Rok produkcji1966
Kraj produkcjiPolska
CyklTeatr Sensacji, Stawka większa niż życie
Czas trwania65 min
Gatuneksensacja, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Gdy latem 1966 roku peerelowska telewizja nadawała powtórki wybranych spektakli pierwszej serii „Stawki większej niż życie”, trwały już intensywne prace – zwłaszcza scenariuszowe – nad pięcioma kolejnymi przedstawieniami, które miały być emitowane (przypomnijmy: na żywo, raz w miesiącu) od jesieni. W efekcie w październiku w eter powędrował „Czarny wilk von Hubertus”, a 24 listopada odbyła się premiera „Nocy w szpitalu”. To kolejna historia wymyślona przez Zbigniewa Safjana i Andrzeja Szypulskiego, która nie doczekała się adaptacji filmowej (pojawiła się za to w formie prozatorskiej i komiksowej). Szkoda, choć można to zrozumieć, albowiem scenariusz został skrojony pod możliwości realizacyjne przedstawienia teatralnego, a autorzy przydali mu podstawowych cech dramatu antycznego, zachowując jedność miejsca, czasu i akcji. Przełożenie spektaklu na język filmu bez dokonywania bardzo daleko idących zmian w fabule, byłoby praktycznie niemożliwe. A zamiany w fabule z kolei pozbawiłyby tę historię wewnętrznego nerwu.
Opowiadając historię agenta J-23, Safjan i Szypulski oraz odpowiadający za większość przedstawień reżyser Andrzej Konic, zachowywali chronologię wydarzeń. Akcja „Czarnego wilka von Hubertusa” rozgrywała się już po wojnie, choć wciąż w 1945 roku, nie inaczej więc jest – przynajmniej w pierwszych minutach – w „Nocy w szpitalu”. Autorzy znajdują jednak sposób na to, aby cofnąć się w czasie o trzy lata, do jesieni 1942 roku, kiedy to Hans Kloss jest jeszcze tylko porucznikiem (oberleutnantem). W jaki sposób? W trakcie akcji milicji w Przyłucku, podczas której zostaje zlikwidowana banda Werwolfu, Staszek zostaje ranny i trafia do szpitala w Gdańsku. Tam spotyka lekarza, z którym los zetknął go już raz w czasie wojny. Tyle że wtedy J-23 występował w mundurze niemieckim. Pyta teraz doktora Tomasza Majewskiego, w kilku miejscach nazywanego przez aktorów Malickim, co można chyba uznać za przejaw stresu towarzyszącego emisji spektaklu na żywo, o Ewę, ówczesną łączniczkę agenta. Co się z nią stało?
Pozostała część przedstawienia to już jedna wielka retrospekcja. Cofamy się w czasie do września 1942 roku. Oberleutnant Kloss służy w prowincjonalnym miasteczku gdzieś w okolicach Kielc, a może są to nawet same Kielce (tym sposobem wracamy do miejsc, w których rozgrywała się akcja spektakli „W pułapce” oraz „E-19 działa”). Próbuje nawiązać z kimś kontakt, ale nie zastaje tej osoby w domu, wraca więc do siebie, gdzie ordynans Fritz (w tę rolę wciela się znany z serialu „Czarne chmury” Maciej Rayzacher) przygotowuje mu posiłek. Hans próbuje też skontaktować się ze swoim przełożonym, majorem von Rhodem (znakomity, jak niemal zawsze, Edmund Fetting – patrz: „Głos mordercy” i „Fatalna kobieta”), ale nikt nie podnosi słuchawki. Pech, prawda? A będzie jeszcze większy, ponieważ chwilę później w mieszkaniu oficera pojawia się kobieta.
Samo w sobie to nie musi oczywiście oznaczać nic złego. Tyle że Hans Kloss jest, przynajmniej oficjalnie, oficerem Abwehry, a pojawiająca się u niego kobieta to Polka i na dodatek ranna. Ewa (Elżbieta Kępińska, którą można zobaczyć również w „Kobrze” opartej na powieści Patricka Quentina „Mój syn mordercą”) jest łączniczką; to prawdopodobnie z nią wcześniej chciał spotkać się J-23, lecz nie zastał jej w mieszkaniu. Teraz wiadomo dlaczego. Nieszczęście potęguje się, gdy nagle Klossa wizytuje von Rhode. Na szczęście operatywność i lojalność Fritza ratują Staszka przed wpadką; ordynans informuje bowiem majora, że u porucznika jest… kobieta (pozostałe informacje, które mogłyby postawić Hansa w złym świetle, usłużnie przemilcza). W efekcie przełożony każe Klossowi zameldować się u niego za pół godziny, dzięki czemu ten zyskuje czas na dotarcie do miejscowego szpitala i sprowadzenie doktora Majewskiego (Janusz Bukowski, który pół roku wcześniej zagrał w dwuczęściowym przedstawieniu Andrzeja Konica „Przyznaję się do winy”).
Majewski (vel Malicki, wyjaśniałem to już powyżej) stwierdza, że Ewa ma naruszoną tętnicę ramieniową – musi natychmiast trafić do szpitala i przejść operację. Kiedy transportowana jest na salę operacyjną, na korytarzu mija innego rannego, którego także przed chwilą przywieziono. Mężczyzna majaczy po polsku i po niemiecku. Widząc Ewę, sprawia wrażenie, jakby ją już gdzieś widział; w jej przypadku dzieje się zresztą podobnie. O co w tym wszystkim chodzi? Dopiero wizyta Klossa u majora von Rhodego wnosi nieco światła do całej intrygi. Otóż okazało się, że tego właśnie dnia przed południem wyjechał z Kielc niemiecki (ale na pewno o polskich korzeniach bądź na odwrót) inżynier Johann Kruck (Zygmunt Rzuchowski). Był w drodze na poligon doświadczalny, gdzie prowadzi testy nad nową śmiercionośną bronią X-6, kiedy został zaatakowany przez oddział partyzancki i uprowadzony. Krótko potem „leśni” wpadli w pułapkę zastawioną przez SS; w walce zginęło siedmiu z nich, jedynej w ich gronie kobiecie udało się zbiec. Niestety, nie wiadomo co stało się z Kruckiem.
Kloss czuje się trochę uspokojony. Ale tylko przez moment, elektryzuje go bowiem kolejna wiadomość przekazana przez przełożonego – że w miejscowym szpitalu, do którego być może trafi bądź już trafiła ranna partyzantka, Abwehra ma swojego tajnego agenta o kryptonimie M-18. Kto jednak nim jest, nie mówi. Po spotkaniu z von Rhodem Kloss natychmiast udaje się do szpitala i zaczyna przeglądać akta oraz przesłuchiwać pracowników. Placówka na szczęście jest niewielka, ale czas nagli, zwłaszcza że inżynier Kruck, odzyskawszy przytomność, może sobie przypomnieć, gdzie poprzednio widział Ewę. Jedyny doktor Majewski wydaje się być poza podejrzeniami, ale innym ufać nie można. Innym, czyli na przykład felczerowi Wacławowi Stokowskiemu (zmarły w 2021 roku Andrzej Zaorski), sanitariuszowi Stefanowi Welmarzowi (zmarły przed rokiem Leonard Pietraszak – vide „Głos mordercy” i „14 maja – o północy”), pielęgniarkom Krystynie (Teresa Lipowska) i Klarze Wójcik (Jolanta Zykun), a nawet szpitalnemu portierowi (Kazimierz Dejunowicz). Kto z nich jest tajemniczym i złowrogim M-18?
Fabuła „Nocy…” jest zagmatwana, momentami może nawet wydawać się nieco chaotyczna, ale w rzeczywistości Safjan i Szypulski nad wszystkim panują, choć wymaga to od nich dużej inwencji. W każdym razie ze schematem opowieści zamkniętej w małej przestrzeni i określonym czasie radzą sobie już znacznie lepiej niż na przykład w wieńczącym pierwszą serię „Końcu gry”. Widać, że odrobili lekcję i tym razem większy nacisk położyli na prawdopodobieństwo zdarzeń. Choć może akurat końcowa scena z jedną z sióstr szpitalnym wyszła zbyt sensacyjnie; pozwoliła jednak w miarę logicznie zamknąć wątek i, co najistotniejsze, ocalić głowę Hansa Klossa. Całość opowieści spięta jest klamrą, która przenosi nas ponownie do jesieni 1945 roku, stanowiąc jednocześnie zapowiedź tego, z czym będziemy mieć do czynienia w dwunastym odcinku (trzecim drugiej serii), jedynym wyreżyserowanym przez Barbarę Borys-Damiecką.
Z teatru do serialu
Biorąc pod uwagę, że „Noc w szpitalu” nie doczekała się swojej wersji serialowej, może zaskakiwać fakt, jak wielu aktorów obecnych 24 listopada 1966 roku na planie Teatru Sensacji pojawiło się później w filmie reżyserowanym przez Andrzeja Konica i Janusza Morgensterna. Edmund Fetting w odcinku czwartym, czyli „Cafe Rose”, wcielił się w Greka Christopoulisa, który robi nielegalne interesy z radcą handlowym konsulatu niemieckiego w Stambule Wittem i razem z nim planuje pozbycie się Klossa. Jolanta Zykun aż dwukrotnie wcieli się w rolę Agnieszki: w piątej w kolejności „Ostatniej szansie” oraz piętnastym „Oblężeniu”, gdzie będzie służącą w domu profesora Glassa. W tym ostatnim zagrał także Janusz Bukowski („Przyznaję się do winy” oraz „Twarz pokerzysty”) – przerzuconego to Tolbergu radiotelegrafistę, który ma pomóc utrzymywać Klossowi łączność z polskim dowództwem.
Co ciekawe, ten sam aktor pojawił się już wcześniej w epizodycznej rólce esesmana Rugego w czwartym odcinku serii pierwszej, to jest w „E-19 działa”. I pojawi się także – tym razem ponownie jako doktor Majewski – w dwunastym „Człowieku, który stracił pamięć” (zresztą wraz z Elżbietą Kępińską, czyli łączniczką Ewą). Z kolei Leonarda Pietraszaka można zobaczyć w jedenastym „Haśle”, gdzie użyczył swej twarzy Hubertowi Ornelowi, członkowi francuskiego ruchu oporu, natomiast Andrzeja Zaorskiego – w siedemnastym „Spotkaniu” jako porucznika Wojska Polskiego Nowaka, odpowiadającego za bezpieczeństwo J-23 w Bischofswerden. Ach! zapomniałbym. Jest przecież jeszcze Stefan Śródka, grający epizodyczną postać chłopa, który przywiózł rannego inżyniera Krucka do szpitala, a który w serialu aż dwukrotnie – w ósmej „Wielkiej wsypie” i czternastej „Edycie” – objawi się jako „Bartek”, współpracujący ze Staszkiem dowódca oddziału partyzanckiego.
koniec
2 kwietnia 2024

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

„Kobra” i inne zbrodnie: Gdzie są naziści z tamtych lat?
Sebastian Chosiński

9 IV 2024

Barbara Borys-Damięcka pracowała w sumie przy jedenastu teatralnych przedstawieniach „Stawki większej niż życie”, ale wyreżyserować było jej dane tylko jedno, za to z tych najciekawszych. Akcja „Człowieka, który stracił pamięć” rozgrywa się latem 1945 roku na Opolszczyźnie i kręci się wokół polowania polskiego wywiadu na podszywającego się pod Polaka nazistowskiego dywersanta.

więcej »

Z filmu wyjęte: Wilkołaki wciąż modne
Jarosław Loretz

8 IV 2024

Nikt chyba nie wie, ile tak naprawdę kręci się dziś rocznie filmów z wilkołakami. Jedno jest jednak pewne – za oglądanie większości z nich twórcy powinni wypłacać widzom rekompensatę za ciężkie warunki konsumpcji.

więcej »

Z filmu wyjęte: Precyzja z dawnych wieków
Jarosław Loretz

1 IV 2024

Kto by się spodziewał, że w średniowieczu potrafiono kreślić tak schludne, akuratne mapy…

więcej »

Polecamy

Wilkołaki wciąż modne

Z filmu wyjęte:

Wilkołaki wciąż modne
— Jarosław Loretz

Precyzja z dawnych wieków
— Jarosław Loretz

Migrujące polskie płynne złoto
— Jarosław Loretz

Eksport w kierunku nieoczywistym
— Jarosław Loretz

Eksport niejedno ma imię
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy – kontynuacja
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy
— Jarosław Loretz

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Taśmowa robota
— Jarosław Loretz

Z wątrobą na dłoni
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.