Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Ołeh Sencow
‹Nosorożec›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNosorożec
Tytuł oryginalnyНосоріг
ReżyseriaOłeh Sencow
ZdjęciaBogumił Godfrejów
Scenariusz
ObsadaSerhij Filimonow, Jewhen Czernikow, Jewhen Hryhorjew, Alina Zewakowa, Maria Sztofa, Ołeksandr Rudynśkij, Jewhen Switłycznyj, Serhij Majdebura, Władysław Derduha, Heorhij Powołoćkij, Witalij Tiutenko, Wołodymyr Szamraj, Serhij Smijan, Dmytro Łozowski, Iryna Mak, Ołeh Skrypka
MuzykaAndrij Ponomariow
Rok produkcji2021
Kraj produkcjiNiemcy, Polska, Ukraina
Czas trwania101 min
Gatunekdramat, kryminał, psychologiczny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Depresja gangstera
[Ołeh Sencow „Nosorożec” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Po uwolnieniu z rosyjskiej kolonii karnej ukraiński reżyser Ołeh Sencow dokończył swój filmowy projekt, do którego przymierzał się jeszcze przed Euromajdanem. Nie nakręcił jednak wcale filmu patriotycznego, ku pokrzepieniu serc, ale dramat gangsterski, który przenosi widzów w okrutne i szalone lata 90. ubiegłego wieku. Tym samym „Nosorożca” można uznać za ukraińską odpowiedź na rosyjskie „Brata” czy „Córki mafii”.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Depresja gangstera
[Ołeh Sencow „Nosorożec” - recenzja]

Po uwolnieniu z rosyjskiej kolonii karnej ukraiński reżyser Ołeh Sencow dokończył swój filmowy projekt, do którego przymierzał się jeszcze przed Euromajdanem. Nie nakręcił jednak wcale filmu patriotycznego, ku pokrzepieniu serc, ale dramat gangsterski, który przenosi widzów w okrutne i szalone lata 90. ubiegłego wieku. Tym samym „Nosorożca” można uznać za ukraińską odpowiedź na rosyjskie „Brata” czy „Córki mafii”.

Ołeh Sencow
‹Nosorożec›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNosorożec
Tytuł oryginalnyНосоріг
ReżyseriaOłeh Sencow
ZdjęciaBogumił Godfrejów
Scenariusz
ObsadaSerhij Filimonow, Jewhen Czernikow, Jewhen Hryhorjew, Alina Zewakowa, Maria Sztofa, Ołeksandr Rudynśkij, Jewhen Switłycznyj, Serhij Majdebura, Władysław Derduha, Heorhij Powołoćkij, Witalij Tiutenko, Wołodymyr Szamraj, Serhij Smijan, Dmytro Łozowski, Iryna Mak, Ołeh Skrypka
MuzykaAndrij Ponomariow
Rok produkcji2021
Kraj produkcjiNiemcy, Polska, Ukraina
Czas trwania101 min
Gatunekdramat, kryminał, psychologiczny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Choć jego nazwisko zna niemal każdy, kto w ostatniej dekadzie interesował się kinem wschodnioeuropejskim, to jednak zapewne bardziej kojarzy go z aktywności politycznej i działalności patriotycznej (głównie na rzecz ukraińskości Krymu), aniżeli artystycznej. Urodzony w krymskim Symferopolu w 1976 roku Ołeh Sencow – producent, scenarzysta i reżyser – nie ma za sobą studiów filmowych, a swoje pierwsze filmy – zarówno krótko-, jak i pełnometrażowe – kręcił za własne pieniądze. Pewnie pomógł mu w tym fakt, że przez pięć lat (od 1993 do 1998) uczył się w rodzinnym mieście, w miejscowej filii Uniwersytetu Kijowskiego, ekonomii. Jego debiutem kinowym był dramat „Gamer” (2011), który – w kontekście późniejszych wydarzeń może wydać się to zaskakujące – uhonorowano nagrodą na festiwalu „Duch Ognia” w rosyjskim Chanty-Mansyjsku (na Syberii).
W lipcu 2013 roku Sencow zaczął pracę nad swoim drugim fabularnym filmem pełnometrażowym, któremu ostatecznie nadał tytuł „Nosorożec”. Nie dane było mu go jednak wówczas ukończyć. Reżysera bowiem porwała fala wydarzeń politycznych. Jesienią stał się aktywnym uczestnikiem tak zwanego Euromajdanu w Kijowie, a wiosną następnego roku, kiedy „zielone ludziki” zaczęły opanowywać Krym, jako rodowity mieszkaniec półwyspu i jednocześnie patriota ukraiński wziął do ręki kamerę i zaczął dokumentować rosyjską agresję. 10 maja aresztowali go funkcjonariusze Federalnej Służby Bezpieczeństwa; oskarżenie brzmiało wyjątkowo groźnie – terroryzm! Sencowa przewieziono do Moskwy, zamknięto w więzieniu lefortowskim; zaczęto mu także dorabiać łatkę działacza skrajnie nacjonalistycznego ukraińskiego „Prawego Sektora”.
W sierpniu 2015 roku został skazany przez rosyjski sąd wojskowy na dwadzieścia lat pobytu w kolonii karnej, po czym wywieziono go do Jakucji. W Europie z miejsca podniosły się – zwłaszcza wśród ludzi kina – głosy sprzeciwu. Wyrażali je uznani twórcy (Pedro Almodóvar, Wim Wenders, Ken Loach, Aki Kaurismäki), wśród których nie brakowało również Polaków (Andrzej Wajda, Agnieszka Holland, Daniel Olbrychski, Krzysztof Zanussi). Znaleźli się również odważni filmowcy w Rosji, którzy zaapelowali o uwolnienie swojego ukraińskiego kolegi po fachu; warto przytoczyć i ich nazwiska (o wszystkich w przeszłości pisałem w tej bądź innych „esensyjnych” rubrykach): Andriej Zwiagincew, Aleksandr Sokurow, Władimir Kott, Aleksiej German młodszy, Władimir Mirzojew, Paweł Bardin, Aleksiej Fiedorczenko. Efekt został osiągnięty i we wrześniu 2019 roku Rosjanie uwolnili Sencowa, a w zasadzie wymienili go na swoich jeńców, którzy w wyniku działań zbrojnych w Donbasie znaleźli się w rękach ukraińskich.
Po uwolnieniu Ołeh Sencow wrócił do pracy artystycznej. Najpierw – wespół ze znanym z takich dzieł, jak „Chajtarma” (2013) czy „Cyborgi” (2017) ukraińskim reżyserem pochodzenia tatarskiego Achtemem Seitabłajewem – nakręcił dramat science fiction „Numery” (2020), a następnie zabrał się za… dokończenie „Nosorożca”. Widać zarzucony siedem lat wcześniej projekt wydał mu się szczególnie ważny. Zdjęcia trwały do grudnia 2020 roku w Kijowie, Krzywym Rogu i Lwowie, a premiera odbyła się dziewięć miesięcy później podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. Pod koniec lutego następnego roku rozpoczęła się pełnoskalowa agresja Rosji na Ukrainę; w obliczu wrogiej inwazji Sencow nie wahał się i wstąpił najpierw do Sił Obrony Terytorialnej Kijowa, a potem do wojska ukraińskiego. Dzisiaj, z tego co wiadomo, walczy z Rosjanami jako dowódca plutonu w ramach 47. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej „Magura”, która między innymi brała udział w krwawych walkach pod Awdijiwką, gdzie Ołeh został ponoć ranny. Wszystkiego dopiero się pewnie dopiero, gdy po zakończonej wojnie reżyser wróci do cywila.
Biorąc pod uwagę dotychczasowy życiorys Sencowa, mogłoby się wydawać, że w swoich kolejnych filmach powinien opowiadać wprost o wojnie z Rosją bądź pobycie w łagrze. Ale tak nie jest. „Nosorożec” to wpisana w kontekst filozoficzny opowieść o gangsterskiej Ukrainie z lat 90. ubiegłego wieku, kiedy kraj przeżywał ogromne kłopoty gospodarcze, zżerała go korupcja, a mafiosi nader chętnie robili kariery polityczne. Pod wieloma względami reżyser rodem z Krymu nawiązuje w ten sposób do twórczości swoich rosyjskich kolegów, głównie nieżyjących już Aleksieja Bałabanowa (vide „Brat”, 1997; „Brat 2”, 2000; „Palacz”, 2010) oraz Siergieja Bodrowa młodszego („Córki mafii”, 2001). Głównym bohaterem opowieści czyni bowiem typowego „pacana”, weterana z Afganistanu, który po powrocie z nikomu niepotrzebnej wojny próbuje ułożyć sobie życie. A że nie ma wykształcenia ani pozytywnych wzorców w domu, ma za to wychowywanych przez ulicę kolegów – staje się takim samym bandytą jak oni.
Tytułowy Nosorożec, względnie Nos, którego imienia ani nazwiska nie poznajemy (wciela się w niego Serhij Filimonow, były żołnierz pułku „Azow”, który brał udział w walkach o Mariupol i Iłowajśk) nie jest „urodzonym mordercą”. Po prostu tak potoczyło się jego życie. Gdyby wychował się w dużym mieście, w innym środowisku, miał innych przyjaciół – mógłby równie dobrze zrobić karierę naukową czy sportową. Ale na prowincji, z której pochodził, łatwiej było dorobić się, idąc przez życie „na skróty”, przyłączając się do którejś z grup bandyckich. Szukając wsparcia przed próbującym „wyżyłować” go finansowo Czerepem (Władysław Derduha), Nosorożec trafia pod skrzydła Tuczy, szefa konkurencyjnego gangu (Heorhij Powołoćkij). Człowiek z taką przeszłością (vide Afganistan), który będąc na wojnie, zapewne zabijał bez zmrużenia oka, to dla mafii prawdziwy skarb.
Odtąd Nosorożec tworzy zgraną grupę z innymi, wywodzącymi się z podobnych środowisk, młodymi mężczyznami – Plusem (Jewhen Hryhorjew), Rudym (Ołeksandr Rudynśkij), Karasiem (Jewhen Switłycznyj) i Mięsem (Serhij Majdebura). Wspólnie ściągają haracze, napadają, zabijają, a po „pracy” – piją i zabawiają się z łatwymi dziewczynami. Nos także, mimo że ma żonę Marynę (Alina Zewakowa) i córeczkę. W każdej chwili ma do kogo wrócić. Gdyby chciał, mógłby prowadzić w miarę normalne życie. Tylko skąd brałby wówczas pieniądze? I kto chroniłby go przed zemstą Czerepa? Ta ochrona zresztą i tak wydaje się iluzoryczna. Bandycki świat lat 90. XX wieku nie kierował się bowiem żadnymi zasadami; każdą umowę można było złamać i zabić człowieka, któremu dzień wcześniej gwarantowało się bezpieczeństwo. Bycie dobrym kumplem, przyjacielem, partnerem w interesach – nic nie chroniło.
Nosorożec przekonuje się o tym boleśnie, kiedy giną jego najbliżsi. Wtedy wkracza na drogę zemsty. Zemsta jest wprawdzie rozkoszą bogów, ale bohater Sencowa wcale przecież nie jest bogiem, to zwykły chłopak z ubogiego przedmieścia prowincjonalnego miasta zapyziałej Europy Wschodniej. Widząc wokół siebie coraz więcej śmiercią, którą zresztą sam zadaje, dochodzi do wniosku, że to droga donikąd, że nikogo – tym bardziej siebie – w ten sposób nie ocali. Staje się więc postacią tragiczną i na dodatek ma tego pełną świadomość. Ołeh Sencow pozwala mu więc na ekranie dojrzeć, uzyskać świadomość, z maszyny do zabijania – czyni go człowiekiem. Na swój sposób nawet religijnym, coraz bardziej obdarzonym przekonaniem, że za złe czyny, jakich dopuszczał się w przeszłości, musi zapłacić. Inaczej nigdy nie uzyska spokoju, nie odpokutuje za winy. Tym sposobem kino gangsterskie zahacza o dramat psychologiczny, który wznosi je na jeszcze wyższy, fatalistyczny poziom.
koniec
3 grudnia 2023

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kulawe konie: Sez. 3. odc. 4. Tajemnice muszą być zawsze chronione
Marcin Mroziuk

26 II 2024

Kiedy MI5 idzie na ustępstwa, to wtedy naprawdę można zacząć się bać, bo zazwyczaj kryje się za tym jakiś podstęp. Tyle że tym razem najwyraźniej kosa trafiła na kamień, gdyż nie dość że Sean Donovan do tej pory skutecznie ukrywał swój prawdziwy cel, to jeszcze okazuje się, że ma sprzymierzeńca w samym Regent’s Park.

więcej »

East Side Story: By państwo rosło w siłę, a obywatele czuli się bezpieczniej
Sebastian Chosiński

25 II 2024

Druga część „Barona” Rustama Sagdijewa, która do kin trafiła sześć lat po pierwszej, wypada na jej tle znacznie słabiej. Jest to przede wszystkim skutkiem tego, że scenarzyści nie potrafili podjąć jednoznacznej decyzji, co chcą przedstawić widzowi. Czy ma to być ciąg dalszy historii związanej z rozpracowywaniem handlarzy narkotyków, czy też opowieść o tym, jak tajni agenci uzbeccy i rosyjscy doprowadzili do upadku Państwa Islamskiego w Syrii.

więcej »

Kulawe konie: Sez. 3. odc. 3. Niewłaściwi ludzie w kluczowych miejscach
Marcin Mroziuk

23 II 2024

Kiedy mogłoby się wydawać, że sytuacja została opanowana i jedynie River Cartwright będzie musiał ponieść konsekwencje swej zuchwałości i braku rozwagi, zostajemy zaskoczeni niespodziewanym zwrotem akcji. Okazuje się bowiem, że do tej pory obserwowaliśmy zaledwie wstęp do prawdziwej rozgrywki, w trakcie której zagrożenie jest już jak najbardziej realne.

więcej »

Polecamy

Zemsty szpon

Z filmu wyjęte:

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Taśmowa robota
— Jarosław Loretz

Z wątrobą na dłoni
— Jarosław Loretz

Panika na planie
— Jarosław Loretz

Jak nie gryzoń, to może jaszczurka?
— Jarosław Loretz

A gdyby tak skrzyżować człowieka z gryzoniem... inaczej
— Jarosław Loretz

A gdyby tak skrzyżować człowieka z gryzoniem...
— Jarosław Loretz

Miły uśmiech na nowy rok
— Jarosław Loretz

Odcinek świąteczny
— Jarosław Loretz

Podniebne newsy
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.