Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Henning Mankell
‹Mężczyzna na plaży. Śmierć fotografa›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMężczyzna na plaży. Śmierć fotografa
Tytuł oryginalnyMannen på stranden. Fotografens död
Data wydania16 lutego 2011
Autor
PrzekładIrena Kowadło-Przedmojska
Wydawca Polityka, W.A.B.
CyklKurt Wallander
ISBN978-83-7414-966-2
Format160s. 123×195mm
Cena12,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Kraj, który trzeszczy w szwach
[Henning Mankell „Mężczyzna na plaży. Śmierć fotografa” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Mężczyzna na plaży” oraz „Śmierć fotografa” to kolejne dwa opowiadania Henninga Mankella, których bohaterem jest komisarz Kurt Wallander. Przedstawiają one najsłynniejszego, obok Martina Becka, szwedzkiego detektywa w drugiej połowie lat 80. ubiegłego wieku, a więc niemal tuż przed sprawą, jaką dane mu było rozwiązać w „Mordercy bez twarzy” – pierwszej powieści serii.

Sebastian Chosiński

Kraj, który trzeszczy w szwach
[Henning Mankell „Mężczyzna na plaży. Śmierć fotografa” - recenzja]

„Mężczyzna na plaży” oraz „Śmierć fotografa” to kolejne dwa opowiadania Henninga Mankella, których bohaterem jest komisarz Kurt Wallander. Przedstawiają one najsłynniejszego, obok Martina Becka, szwedzkiego detektywa w drugiej połowie lat 80. ubiegłego wieku, a więc niemal tuż przed sprawą, jaką dane mu było rozwiązać w „Mordercy bez twarzy” – pierwszej powieści serii.

Henning Mankell
‹Mężczyzna na plaży. Śmierć fotografa›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMężczyzna na plaży. Śmierć fotografa
Tytuł oryginalnyMannen på stranden. Fotografens död
Data wydania16 lutego 2011
Autor
PrzekładIrena Kowadło-Przedmojska
Wydawca Polityka, W.A.B.
CyklKurt Wallander
ISBN978-83-7414-966-2
Format160s. 123×195mm
Cena12,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
W opowiadaniach opublikowanych przed dwunastoma laty w tomie „Piramida” Henning Mankell przedstawił Kurta Wallandera w czasach poprzedzających wydarzenia opisane w – początkowo ośmio-, a ostatecznie dziewięciotomowej – serii powieści o detektywie z Ystad na południu Szwecji. Akcja „Ciosu” rozgrywała się w czerwcu 1969 roku, kiedy to dwudziestojednoletni Kurt – początkujący funkcjonariusz po Wyższej Szkole Policyjnej – zaczynał dopiero karierę w szeregach służb porządkowych w Malmö. Z tekstu tego dowiedzieliśmy się przede wszystkim, w jaki sposób trafił do upragnionego wydziału zabójstw i przestępstw na tle seksualnym. Wydarzenie opisane w „Szczelinie” miało miejsce sześć lat później, w wigilijny wieczór 1975 roku. Wallander wciąż jeszcze pracował wtedy w Malmö, ale jego rodzina – żona Mona i pięcioletnia córeczka Linda – przeniosły się już do Ystad, gdzie on miał znaleźć pracę dopiero za pół roku. W kolejnych dwóch tekstach zaczerpniętych z „Piramidy” ulubiony bohater Henninga Mankella jest już doświadczonym policjantem, z prawie dwudziestoletnim stażem, jednym z najlepszych w tym niewielkim nadmorskim miasteczku, z którego odpływają promy do Świnoujścia.
Akcję „Mężczyzny na plaży” pisarz umieścił w ciągu kilku dni na przełomie kwietnia i maja 1987 roku. Wallander przeżywa właśnie kłopoty rodzinne; małżeństwo z Moną okazało się bowiem katastrofą, a i Linda, zbuntowana nastolatka, postawiła sobie chyba za punkt honoru sprawiać rodzicom jak najwięcej kłopotów. Teraz wprawdzie obie panie odpoczywają na dwutygodniowych wczasach na Wyspach Kanaryjskich, ale Kurt wcale nie ma z tego powodu spokoju – zatruwa się myślami na temat przyszłości. Z zadumy wyrywa go telefon i informacja o niecodziennym zdarzeniu. Pewien taksówkarz z Ystad poinformował policję o śmierci swojego pasażera, którego miał przywieźć do miasta z niedalekiego Svarte. Tymczasem okazało się, że choć do wozu wsiadł jeszcze żywy człowiek, dojechał już – trup. Początkowo policja jest przekonana, że śmierć nastąpiła z przyczyn naturalnych (zawał serca), ale sekcja zwłok wyklucza tę możliwość – czterdziestodziewięcioletni Göran Alexandersson, przedsiębiorca w branży elektronicznej ze stolicy, został otruty (lub sam się otruł) miksturą, którą wykonać mógł tylko specjalista – chemik bądź biolog. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że siedem lat wcześniej w dramatycznych okolicznościach życie stracił nastoletni syn Görana, Bengt. Chłopak został napadnięty na ulicy w centrum Sztokholmu, sprawców jednak nie wykryto, a śledztwo umorzono. Wallander ma zaś dziwne wrażenie, że obie te śmierci mają ze sobą związek.
Dokładnie rok później rozgrywają się wydarzenia opisane w „Śmierci fotografa”. Pewnej kwietniowej nocy w swoim zakładzie uderzeniem w głowę zostaje pozbawiony życia pięćdziesięciosześcioletni Simon Lamberg. Jego ciało znajduje o świcie sprzątaczka Hilda Waldén, która – choć sprząta jego atelier od dwunastu lat – nie potrafi powiedzieć na jego temat nic konkretnego. Co ciekawe, niewiele więcej mają do dodania żona ofiary Elisabeth oraz były pracownik Lamberga, Gunnar Larsson. Wszyscy są zgodni co do tego, że Simon nie miał wrogów, był osobą bardzo spokojną i zamkniętą w sobie. Czyżby więc był to zwykły bandycki napad? Wallander ma wątpliwości; głównie dlatego, że na miejscu zbrodni nie znaleziono narzędzia, którym posłużył się morderca, a to oznacza, że musiał je przynieść (a potem zabrać) ze sobą. To z kolei prowadzi do wniosku, że działał z premedytacją. Policja długo nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, jaki był motyw zbrodni. Być może krył się on w dziwnym zamiłowaniu fotografa do tworzenia wynaturzonych portretowych zdjęć ludzi z pierwszych stron gazet, którym nadawał nowe, koszmarne oblicza. Kurt i jego współpracownicy – Martinsson, Hansson i Nyberg – starają się ustalić jak najwięcej faktów z przeszłości, mając nadzieję, że przynajmniej tam odkryją jakiś punkt zaczepienia.
Henning Mankell w serii powieści o policjancie z Ystad przyzwyczaił czytelników do rozległych, wielopoziomowych fabuł (vide „Zapora”, „Niespokojny człowiek”); można więc było mieć wątpliwości, czy równie dobrze poradzi sobie w formie nieporównywalnie krótszej. I otóż, dał radę! Co prawda, w „Mężczyźnie na plaży” i „Śmierci fotografa” nie znajdziemy, typowych dla Szweda, rozważań na temat współczesnego świata i zagrożeń płynących z globalizacji, ale to wcale nie znaczy, że problemy społeczne, tak zawsze bliskie autorowi „Chińczyka”, zeszły na znacznie dalszy plan. W pierwszym z opowiadań Mankell daje wyraz niezadowoleniu szwedzkich stróżów prawa z niedofinansowania służb policyjnych (i pokrewnych), wskazując jednocześnie na koszty tego zjawiska, jakie ponosi całe społeczeństwo. Borykające się z problemami finansowymi prokuratury i sądy, nie są bowiem w stanie zapewnić sprawnego funkcjonowania całego systemu prawnego i tym samym należycie chronić obywateli. W drugim tekście pisarz przygląda się rozkładowi więzi rodzinnych, który – w skrajnych sytuacjach – może, jak w efekcie domina, doprowadzić do wielkiej tragedii. Jest to tym boleśniejsze dla głównego bohatera, że rozgrywa się na tle jego osobistych kłopotów małżeńskich.
koniec
4 czerwca 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Grzech niedocenienia (ludowej milicji)
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Gdybym miał obstawiać, jednak bez groźby utraty postawionej gotówki, stwierdziłbym, że Paweł Borys Henelt napisał „Nieuchwytnego” w 1955 bądź następnym roku i że była to chronologicznie pierwsza jego powieść z majorem MO Wiktorem Zarubą w roli głównej. Mimo to na swój pierwodruk – i to nie w formie książkowej, lecz jako „gazetowiec” na łamach „Słowa Powszechnego” – musiała ona czekać długich siedem lat.

więcej »

PRL w kryminale: Nadmiernie wrażliwy śledczy
Sebastian Chosiński

16 II 2024

Niepohamowane ludzkie namiętności niejednokrotnie stawały się – także w literaturze – przyczyną wielkich tragedii. Zwłaszcza miłosnych. Taki właśnie wątek postanowił rozwinąć w jednej ze swoich „powieści milicyjnych” Artur Morena, pod którym to pseudonimem ukrywał się Andrzej Wydrzyński. Nosi ona tytuł „Arlekin”, a ukazała się – przed ponad półwieczem – w serii Iskier „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

PRL w kryminale: „Kopan” i „kwasopran”
Sebastian Chosiński

9 II 2024

Skoro major Wiktor Zaruba, bohater „powieści milicyjnych” Pawła Borysa Henelta, jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli prawa, jakich świat nosi, to i sprawy, którymi się zajmuje, muszą być niezwykłej wagi. W wydrukowanym w 1962 roku na łamach „Słowa Powszechnego” „gazetowcu” „Plany rakiety X-1 zaginęły” próbuje on złapać podstępnych szpiegów, którzy czyhają na genialny polski wynalazek.

więcej »

Polecamy

Pierwsza wojna... czasowa

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż autora

Miasto grzechu i występku
— Sebastian Chosiński

Windą do nieba
— Sebastian Chosiński

Konflikt pokoleń
— Sebastian Chosiński

Przez morza i oceany…
— Sebastian Chosiński

Upiorny „Glina”
— Sebastian Chosiński

Europejska dusza, amerykański sznyt
— Sebastian Chosiński

Pod przewodem Pernille
— Sebastian Chosiński

Chwila subtelnego oddechu
— Sebastian Chosiński

Jak traktować klasyków
— Sebastian Chosiński

Monk wieczne żywy!
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.