Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Henning Mankell
‹Piąta kobieta›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPiąta kobieta
Tytuł oryginalnyDen femte kvinnan
Data wydania26 lutego 2014
Autor
PrzekładHalina Thylwe
Wydawca W.A.B.
CyklKurt Wallander
SeriaMroczna seria
ISBN978-83-280-0880-9
Format504s. 123×194mm
Cena39,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Przeczytaj to jeszcze raz: Czcij bliźniego swego!
[Henning Mankell „Piąta kobieta” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Prolog do właściwej akcji „Piątej kobiety” Henninga Mankella rozgrywa się daleko od Szwecji i nawiązuje do wydarzeń, jakie często zdarzały się w Algierii w pierwszej połowie lat 90. ubiegłego wieku. Dochodzi tam do dramatu, który – trochę na zasadzie efektu motyla – rok później wywołuje potężne perturbacje w Skanii. W każdym razie policjanci z Ystadu, z komisarzem Kurtem Wallanderem na czele, muszą ponownie ścigać okrutnego seryjnego mordercę.

Sebastian Chosiński

Przeczytaj to jeszcze raz: Czcij bliźniego swego!
[Henning Mankell „Piąta kobieta” - recenzja]

Prolog do właściwej akcji „Piątej kobiety” Henninga Mankella rozgrywa się daleko od Szwecji i nawiązuje do wydarzeń, jakie często zdarzały się w Algierii w pierwszej połowie lat 90. ubiegłego wieku. Dochodzi tam do dramatu, który – trochę na zasadzie efektu motyla – rok później wywołuje potężne perturbacje w Skanii. W każdym razie policjanci z Ystadu, z komisarzem Kurtem Wallanderem na czele, muszą ponownie ścigać okrutnego seryjnego mordercę.

Henning Mankell
‹Piąta kobieta›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPiąta kobieta
Tytuł oryginalnyDen femte kvinnan
Data wydania26 lutego 2014
Autor
PrzekładHalina Thylwe
Wydawca W.A.B.
CyklKurt Wallander
SeriaMroczna seria
ISBN978-83-280-0880-9
Format504s. 123×194mm
Cena39,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Lato 1994 roku było dla komisarza Kurta Wallandera chyba najgorszym okresem w dotychczasowej karierze policyjnej. I nie chodzi nawet o to, że musiał wraz ze swoimi współpracownikami (tym razem nie tylko z komendy ystadzkiej) ścigać wyjątkowo zwyrodniałego seryjnego zabójcę, który po dokonaniu zbrodni skalpował swoje ofiary, ale o to, kto ostatecznie okazał się tym zbrodniarzem. Po wydarzeniach opisanych w „Fałszywym tropie” (1995) – piątej odsłonie serii Henninga Mankella (1948-2015) – najbardziej nawet doświadczony gliniarz potrzebowałby co najmniej kilku miesięcy, aby wrócić do równowagi psychicznej. Tymczasem zaledwie kilka tygodni później, w drugiej połowie września, Wallander musi rzucić się w wir kolejnego dochodzenia, które okaże się nie mniej obciążające.
A to nie jedyny dramat, jaki spotyka komisarza. Kolejny wiąże się z nagłą śmiercią cierpiącego na Alzheimera ojca, z którym Kurt nigdy nie miał zbyt dobrych relacji, a od momentu, kiedy w latach 60. podjął decyzję o wstąpieniu do szkoły policyjnej, przez jakiś czas pozostawali wręcz na ścieżce wojennej. Dopiero w ostatnich tygodniach pojawiła się szansa na zasypanie dzielących ich rowów, czemu poniekąd służyła wspólna wyprawa do Rzymu, o czym Wallander senior marzył przez całe życie. Niestety, krótko po powrocie zdarza się najgorsze. Kurt nie ma jednak czasu, aby rozpaczać i rozczulać się nad sobą – musi ścigać kolejnego niezwykle okrutnego seryjnego mordercę. Mankell pracował nad „Piątą kobietą” zimą i wiosną 1996 roku, mieszkając w Maputo, stolicy Mozambiku (tam też, co ciekawe, powstały „Biała lwica” i napisana pomiędzy nimi powieść spoza serii „Comédia infantil”). Może stąd wzięła się widoczna na kartach książki tęsknota za Szwecją. Tęsknota, która każe autorowi wysyłać komisarza w różne zakątki kraju.
Większość śledztw prowadzonych przez Wallandera poprzedzona jest jednak wcześniejszymi wydarzeniami, które stanowią dla nich punkt wyjścia; są tym elementem, który wywołuje efekt domina. W przypadku „Piątej kobiety” jest to – inspirowany prawdziwą historią – choć nieco zmienioną przez pisarza – opis dokonanej w Algierii przez grupę fundamentalistów islamskich zbrodni na czterech francuskich zakonnicach. Tak się jednak złożyło, że feralnej nocy w zajmowanej przez nich willi znalazła się jeszcze jedna osoba. To Szwedka, która po przejściu na emeryturę wyruszyła w podróż po świecie. Przypadek sprawił, że nie mając gdzie się zatrzymać na noc, poprosiła o udzielenie schronienia siostry – i tym samym podzieliła ich los, kończąc z poderżniętym gardłem. Miejscowa policja, nie chcąc zadrażniać stosunków z jeszcze jednym państwem europejskim, postanowiła zatuszować obecność Anny Ander na miejscu zbrodni. Jej córka nigdy nie dowiedziałaby się, co spotkało matkę, gdyby nie policjantka Françoise Bertrand – w połowie Algierka, w połowie Francuzka – która zdecydowała się poinformować ją o zaistniałej tragedii. W tajemnicy przed zwierzchnikami wysłała do Szwecji rzeczy i listy, jakie znaleziono w siedzibie zakonnic. Rok później…
Henning Mankell należy do tych autorów współczesnych kryminałów, którzy nie strzegą wszystkich tajemnic do ostatniego rozdziału. Pewne rzeczy zdradza wcześniej, zdając sobie doskonale sprawę, że tym sposobem sam sobie utrudnia pracę. Od tego bowiem momentu, aby utrzymać napięcie i zainteresowanie czytelnika, musi starać się jeszcze bardziej, szukać nowych dróg, jeszcze skuteczniej mylić tropy. W przypadku „Piątej kobiety” już na samym początku pojawiają się dwie istotne wskazówki: pierwszą jest tytuł książki, drugą – zakończenie prologu. Sprawia to, że przez ponad połowę powieści czytelnik ma większą wiedzę niż policjanci prowadzący śledztwo. To źle? Nic z tych rzeczy. Od tej pory można główkować, co doprowadzi do tego, że Wallander i jego współpracownicy w końcu odkryją to, co przez dłuższy czas będzie wydawać im się nieprawdopodobne (zresztą w „Fałszywym tropie” było podobnie, choć tam akurat szwedzki prozaik poszedł jeszcze dalej, w zasadzie zdradzając tożsamość zbrodniarza w połowie akcji).
Początkowo policjanci z Ystadu błądzą jednak we mgle. Okrutne morderstwo dokonane na dobiegającym osiemdziesiątki Holgerze Erikssonie – samotnym emerytowanym handlarzu samochodów, który tak bardzo kocha ptaki, że nie tylko obserwuje je z wybudowanej przez siebie drewnianej wieży, ale także od lat pisze na ich temat wiersze – wydaje się kompletnie pozbawione sensu. Kto bowiem może mieć interes w tym, aby staruszka – pal licho, że zrzędliwego i stroniącego od ludzi – nadziewać na bambusowe pale? Odpowiedź na to pełne dramatyzmu pytanie może kryć się w zawartości dobrze ukrytego sejfu Erikssona, w którym Wallander znajduje zasuszoną głowę czarnoskórego człowieka i dziennik szwedzkiego najemnika biorącego udział w wojnie domowej w Kongu na początku lat 60. Trop wydaje się obiecujący, lecz mąci go kolejna zbrodnia, której ofiarą pada niespełna pięćdziesięcioletni, a więc dużo młodszy od Erikssona, Gösta Runfeldt – właściciel kwiaciarni w Ystadzie, znany jako wielbiciel orchidei. Tak zafascynowany tymi kwiatami, że postanowił nawet wybrać się do Nairobi w Kenii, by na własne oczy zobaczyć rzadki okaz.
Początkowo wydaje się, że Runfeldt podróżuje po Afryce, później jednak okazuje się, że wcale nie odleciał na Czarny Ląd, a po kilku kolejnych dniach jego ciało zostaje znalezione w lesie. Ktoś najpierw więził go przez dłuższy czas i głodził, a potem udusił i przywiązał do drzewa. Wiele wskazuje na to, że zrobił to ten sam człowiek, który z wielkim wyrafinowaniem pozbawił także życia Erikssona. Co gorsza, wygląda to na początek serii. Kto zatem będzie kolejną ofiarą? Dwie pierwsze, jak się wydaje, nic nie łączy – poza okrucieństwem sprawcy. Wallander dochodzi do przekonania, że ktoś wykonał na nich egzekucję. A jeśli tak, to oznacza, że w mniemaniu mordercy – ci ludzie zasłużyli sobie na śmierć. Czym? Mankell zdążył przyzwyczaić czytelników do tego, że – podobnie jak jego mistrzowie sprzed lat, czyli Maj Sjöwall i Per Wahlöö – podejmuje w swoich kryminałach ważkie tematy społeczne, dokonując tym samym diagnozy stanu społeczeństwa szwedzkiego. Nie inaczej jest w „Piątej kobiecie”, gdzie na plan pierwszy wybija się przemoc wobec słabszych, skrywana bądź niedostrzegana, stosowana latami, wyniszczająca jej ofiary, odbierająca im godność. Za fasadą szczęśliwego „państwa dobrobytu”, na które z zazdrością spoglądają obywatele innych państw (zwłaszcza tych, które jeszcze do niedawna znajdowały się za tak zwaną żelazną kurtyną), ukrywają się nierzadko ludzie-potwory, którzy na dodatek, gdy tylko chcą, potrafią doskonale skrywać swoje zwyrodnienie.
„Piąta kobieta” – tak samo jak wcześniejsze odsłony serii – została dwukrotnie zekranizowana z myślą o małym ekranie. W komisarza Wallandera wcielą się ponownie ci sami aktorzy: Rolf Lassgård (w wersji szwedzkiej z 2002 roku) oraz Kenneth Branagh (osiem lat później w filmie zrealizowanym w Skandynawii na zlecenie brytyjskiej stacji BBC).
koniec
31 sierpnia 2023

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Grzech niedocenienia (ludowej milicji)
Sebastian Chosiński

23 II 2024

Gdybym miał obstawiać, jednak bez groźby utraty postawionej gotówki, stwierdziłbym, że Paweł Borys Henelt napisał „Nieuchwytnego” w 1955 bądź następnym roku i że była to chronologicznie pierwsza jego powieść z majorem MO Wiktorem Zarubą w roli głównej. Mimo to na swój pierwodruk – i to nie w formie książkowej, lecz jako „gazetowiec” na łamach „Słowa Powszechnego” – musiała ona czekać długich siedem lat.

więcej »

PRL w kryminale: Nadmiernie wrażliwy śledczy
Sebastian Chosiński

16 II 2024

Niepohamowane ludzkie namiętności niejednokrotnie stawały się – także w literaturze – przyczyną wielkich tragedii. Zwłaszcza miłosnych. Taki właśnie wątek postanowił rozwinąć w jednej ze swoich „powieści milicyjnych” Artur Morena, pod którym to pseudonimem ukrywał się Andrzej Wydrzyński. Nosi ona tytuł „Arlekin”, a ukazała się – przed ponad półwieczem – w serii Iskier „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

PRL w kryminale: „Kopan” i „kwasopran”
Sebastian Chosiński

9 II 2024

Skoro major Wiktor Zaruba, bohater „powieści milicyjnych” Pawła Borysa Henelta, jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli prawa, jakich świat nosi, to i sprawy, którymi się zajmuje, muszą być niezwykłej wagi. W wydrukowanym w 1962 roku na łamach „Słowa Powszechnego” „gazetowcu” „Plany rakiety X-1 zaginęły” próbuje on złapać podstępnych szpiegów, którzy czyhają na genialny polski wynalazek.

więcej »

Polecamy

Pierwsza wojna... czasowa

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Z tego cyklu

Kto zamordował Kallego?
— Sebastian Chosiński

Tak nieprawdopodobne, że aż przerażające
— Sebastian Chosiński

Zetrzeć uśmiech z twarzy niegodziwca
— Sebastian Chosiński

Biali i czarni – bohaterowie i kanalie
— Sebastian Chosiński

Wallander kontra komunistyczni fundamentaliści
— Sebastian Chosiński

Gliniarz po i w trakcie przejść
— Sebastian Chosiński

Eddie, Gino i Tony
— Sebastian Chosiński

Gliniarz na rowerze
— Sebastian Chosiński

Pozornie bez związku, niemal bez trupa
— Wojciech Gołąbowski

Ohydne anonimy na spokojnej angielskiej wsi
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż twórcy

Dom na kościach
— Sebastian Chosiński

Życie może nie jest piękne, ale sens ma
— Sebastian Chosiński

Dies irae Henninga Mankella
— Sebastian Chosiński

Esensja czyta: Sierpień 2012
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch

Esensja czyta: Lipiec 2012
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Czerwiec 2012
— Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

My name is Wallander. Linda Wallander!
— Sebastian Chosiński

Esensja czyta: Marzec 2012
— Joanna Kapica-Curzytek, Michał Kubalski, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Uwaga na spadające samoloty!
— Sebastian Chosiński

Kraj, który trzeszczy w szwach
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.