Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Maciej Patkowski
‹Polowanie na kozła›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPolowanie na kozła
Data wydania1970
Autor
Wydawca Iskry
SeriaEwa wzywa 07…
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl

PRL w kryminale: Porucznik „pod przykrywką”
[Maciej Patkowski „Polowanie na kozła” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W rok po wyróżnionych w konkursie literackim Komendy Głównej MO i wydawnictwa Iskry „Strzałach w schronisku” Maciej Patkowski zdecydował się pójść za ciosem i wydać kolejną „powieść milicyjną”. Tym razem musiał przykroić ją objętościowo do formatu serii „Ewa wzywa 07…”. Z tego też powodu „Polowanie na kozła” nie ma tak mocnej podbudowy obyczajowej i psychologicznej, ale nie zmienia to faktu, że czyta się ten tekst całkiem nieźle.

Sebastian Chosiński

PRL w kryminale: Porucznik „pod przykrywką”
[Maciej Patkowski „Polowanie na kozła” - recenzja]

W rok po wyróżnionych w konkursie literackim Komendy Głównej MO i wydawnictwa Iskry „Strzałach w schronisku” Maciej Patkowski zdecydował się pójść za ciosem i wydać kolejną „powieść milicyjną”. Tym razem musiał przykroić ją objętościowo do formatu serii „Ewa wzywa 07…”. Z tego też powodu „Polowanie na kozła” nie ma tak mocnej podbudowy obyczajowej i psychologicznej, ale nie zmienia to faktu, że czyta się ten tekst całkiem nieźle.

Maciej Patkowski
‹Polowanie na kozła›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPolowanie na kozła
Data wydania1970
Autor
Wydawca Iskry
SeriaEwa wzywa 07…
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Jak już wiemy, Maciej Patkowski (1936-2023), naprawdę noszący nazwisko Andrzej Łazoryk, nie był etatowym twórcą „powieści milicyjnych”. Na koncie ma tylko dwa klasyczne kryminały tego typu: zekranizowane w 1971 roku przez Pawła Komorowskiego jako „Kocie ślady” „Strzały w schronisku” (1969) oraz opublikowane rok później w serii „Ewa wzywa 07…” oraz „Polowanie na kozła”. Kto wie, może ta gatunkowa bibliografia Patkowskiego byłaby bogatsza (i to znacznie), gdyby pisarz nie zdecydował się na początku lat 70. ubiegłego wieku na stały pobyt w Stanach Zjednoczonych. Który na dodatek wiązał się z porzuceniem przez niego w ogóle – na mniej więcej dwie dekady – pisarstwa. Kiedy już do niego wrócił, były lata 90. Zupełnie inna epoka. Kto by wtedy chciał czytać, na dodatek wśród Polonii amerykańskiej, o dzielnych funkcjonariuszach komunistycznego reżimu.
I chociaż, jak sądzę, dla Patkowskiego vel Łazoryka emigracja za Atlantyk była życiową koniecznością, drogą do wolności i normalności, trochę żal – piszę to z bardzo nieobiektywnej perspektywy wielbiciela gatunku – że peerelowska „powieść milicyjna” straciła tak zdolnego twórcę. Na szczęście pozostały dwie pozycje, spośród których tą zdecydowanie lepszą są omówione przed tygodniem „Strzały w schronisku”. Nie oznacza to jednak wcale, że „Polowanie na kozła” nie zasługuje na uwagę. Po prostu ten tekst powstał pod konkretny format – chodzi o mikropowieść – co wymusiło na autorze rzucającą się niekiedy w oczy lakoniczność fabularną. Nie miał już tyle miejsca i czasu, by rozwijać akcję, budować portrety psychologiczne głównych bohaterów, wykuwać ich z literackiej formy. To musiało odbić się, nawet jeśli nieznacznie, na jakości.
„Polowanie na kozła” ujrzało światło dzienne pod koniec 1970 roku, w trzecim roku publikacji poczytnej serii Iskier, jako jej zeszyt dwudziesty czwarty. Wcześniej ukazały się między innymi „Szkielet bez palców” Jerzego Edigeya, „Zabójstwo Thomasa Jonesa” Aleksandra Minkowskiego (podpisanego jednak jako Marcin Dor), „Anastazja lubi reklamę” Jacka Wołowskiego, „Uwaga, komunikat specjalny” Zbigniewa Safjana, „Złoty centaur” Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego czy „Tajemnicza katarynka” i „Śmierć czarnoksiężnika” Barbary Nawrockiej-Dońskiej. Jak widać, nierzadko były to pozycje napisane przez uznanych twórców, których trudno określić mianem przypadkowych (co w późniejszych latach zdarzało się coraz częściej). Patkowski także należał do tego zacnego grona.
Co ciekawe, nie poznajemy tożsamości głównego bohatera, który stara się rozwikłać mroczną zagadkę kryminalną. Dowiadujemy się jedynie, że jest zdolnym i odważnym, kiedy tego wymaga sytuacja, również skłonnym do ryzyka – porucznikiem Milicji Obywatelskiej. Patkowski czyni z niego agenta działającego pod przykrywką. Pewnego dnia pojawia się na zapadłej prowincji, aby objąć stanowisko gajowego, którym jest ponoć od niespełna roku. Zgłasza się do leśniczego, który staje się tym samym jego przełożonym. Zamieszkuje w pokoju wynajętym od starej, samotnej kobiety. Wysłany do nadleśnictwa został oczywiście nie po to, aby zażywać świeżego powietrza. Ma wyjaśnić tajemniczą zbrodnię, jaką popełniono w okolicy przed rokiem. To, że jej dotąd nie rozwiązano, jest prawdziwą plamą na honorze milicji – tym bardziej że jej ofiarą padł Polak z obywatelstwem amerykańskim.
Walter (ewentualnie Włodek) Gierat powrócił do ojczyzny po latach, aby odwiedzić rodzinne strony i przy okazji zapolować na dziki. W trakcie polowania został postrzelony w szyję, w wyniku czego zmarł. Całkiem możliwe, że była to robota kłusowników, których w okolicznych lasach nie brakuje. Tyle że zabitemu skradziono nowoczesny – wszak amerykański! – sztucer z lunetą. Co kieruje śledztwo na trochę inne tory. Oficjalne dochodzenie do niczego nie doprowadziło. Ba! nawet wysłany później na kilka miesięcy tajniak niczego nie odkrywa. Wspomniany powyżej porucznik MO jest ostatnią nadzieją na odnalezienie sprawcy. I rzeczywiście: po jego przybyciu zaczynają dziać się dramatyczne rzeczy. Ktoś strzela w lesie przed świtem. Ktoś dusi i wiesza, chcąc przy tym upozorować samobójstwo, starą Józefową – miejscową dziwaczkę, uważaną za wariatkę, która mogła zobaczyć, a następnie niechcący opowiedzieć o czymś, co zdemaskowałoby zabójcę.
Porucznik szybko dochodzi do wniosku, że Gierat nie stał się przypadkową ofiarą ani kłusownika, ani też jakiegoś okrutnego czy oszalałego myśliwego, który postanowił wejść w posiadanie jego nowoczesnej broni. A skoro tak, to znaczy, że odpowiedzi trzeba szukać w przeszłości Polonusa, który krótko po wojnie, jako czternastolatek, trafił wraz z matką spod Sandomierza do Buffalo, gdzie już wcześniej mieszkał jego ojciec, przedwojenny oficer. Milicja zaczyna więc rozgrzebywać stare sprawy i wtedy dowiaduje się o tragicznym losie starszego brata Waltera, Janusza, który w czasie okupacji został zamordowany przez Niemców. Reszty można się już w sadzie domyśleć. Podobne historie często bowiem pojawiały się w literaturze kryminalnej epoki Polski Ludowej. Niemal bliźniaczą opowieść dekadę później – w tej samej zresztą serii – przedstawił Maciej Z.(enon) Bordowicz (patrz: „Jeździec na ogniu” z 1981 roku); zrobił to jednak w znacznie mniej wyrafinowany i mniej wybredny sposób.
„Polowanie na kozła” nosi znamiona głównonurtowego stylu Macieja Patkowskiego. Ma ciekawą konstrukcję fabularną i nietuzinkowego pierwszoplanowego bohatera. Na dodatek sama intryga dla czytelnika sięgającego po tę mikropowieść w 1970 roku wciąż mogła wydawać się nad wyraz aktualna. Prasa nierzadko donosiła o podobnych zdarzeniach. Nawet jeżeli nieco je przy okazji ubarwiała, to wciąż nie brakowało osób, które powinny zostać rozliczone przez wymiar sprawiedliwości za to, jak zachowywały się w czasach okupacji.
koniec
19 stycznia 2024

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Szereg niebezpieczeństw i nieprzewidywalnych zdarzeń
Joanna Kapica-Curzytek

21 IV 2024

„Pingwiny cesarskie” jest ciekawym zapisem realizowania naukowej pasji oraz refleksją na temat piękna i różnorodności życia na naszej planecie.

więcej »

PRL w kryminale: Biały Kapitan ze Śródmieścia
Sebastian Chosiński

19 IV 2024

Oficer MO Szczęsny, co sugeruje już zresztą samo nazwisko, to prawdziwe dziecko szczęścia. Po śledztwie opisanym w swej debiutanckiej „powieści milicyjnej” Anna Kłodzińska postanowiła uhonorować go awansem na kapitana i przenosinami do Komendy Miejskiej. Tym samym powinien się też zmienić format prowadzonych przez niego spraw. I rzeczywiście! W „Złotej bransolecie” na jego drodze staje wyjątkowo podstępny bandyta.

więcej »

Mała Esensja: Trudne początki naszej państwowości
Marcin Mroziuk

18 IV 2024

W dziesięciu opowiadań tworzących „Piastowskie orły” autorzy nie tylko przybliżają kluczowe momenty z panowania pierwszej polskiej dynastii władców, lecz również ukazują realia codziennego życia w tamtej epoce. Co ważne, czynią to w atrakcyjny dla młodych czytelników sposób.

więcej »

Polecamy

Poetycki dinozaur w fantastycznym getcie

Stare wspaniałe światy:

Poetycki dinozaur w fantastycznym getcie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza wojna... czasowa
— Andreas „Zoltar” Boegner

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.