Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 czerwca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Gustavo Cova
‹Boogie›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBoogie
Tytuł oryginalnyBoogie, el aceitoso
ReżyseriaGustavo Cova
Scenariusz
MuzykaDiego Monk
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiArgentyna, Meksyk
Czas trwania82 min
Gatunekakcja, animacja, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

26 WFF: Animowany buc
[Gustavo Cova „Boogie”, „26 Warszawski Festiwal Filmowy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Boogie” to dużo krwi, przemocy i czarnego humoru w animacji opartej na argentyńskim komiksie z lat 70. ubiegłego wieku. Odrobinę staroświecka satyra na amerykańskie wartości.

Marta Karpińska

26 WFF: Animowany buc
[Gustavo Cova „Boogie”, „26 Warszawski Festiwal Filmowy” - recenzja]

„Boogie” to dużo krwi, przemocy i czarnego humoru w animacji opartej na argentyńskim komiksie z lat 70. ubiegłego wieku. Odrobinę staroświecka satyra na amerykańskie wartości.

Gustavo Cova
‹Boogie›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBoogie
Tytuł oryginalnyBoogie, el aceitoso
ReżyseriaGustavo Cova
Scenariusz
MuzykaDiego Monk
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiArgentyna, Meksyk
Czas trwania82 min
Gatunekakcja, animacja, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Zawodowy morderca, Boogie traci kontrakt na zabójstwo świadka koronnego mającego zeznawać przeciwko capo di tutti capi, Sonny’emu Calabrii. Ku swojej wściekłości, dowiaduje się, że robotę dostał nowy człowiek w mieście, Blackburn. Urażony Boogie postanawia porwać świadka i wymusić wypłatę nagrody na Calabrii. Zanim jednak do tego dojdzie, wydarzy się wiele rzeczy, które skłonią Boogiego do zmiany planów; będzie miał także niejedną okazję do prezentacji swoich wybitnie odrażających poglądów.
Boogie narodził się w latach 70-tych XX-tego wieku jako bohater stripu komiksowego autorstwa argentyńskiego rysownika, Roberto Fontanarrosy. Był parodią Brudnego Harry’ego, weteranem wojny w Wietnamie, najemnikiem i płatnym mordercą, a także rasistą, nacjonalistą i męskim szowinistą lubującym się w przemocy, skłonnym jednak odwiesić wszelkie swoje uprzedzenia na kołek w obliczu odpowiednio wysokiego wynagrodzenia. Po prostu: podręcznikowy przykład buca. Oczywiście był tak paskudny, że nie mógł być napisany i narysowany na serio. Publikacja stripu zakończyła się w latach 90-tych: bohater załatwiający wszystko za pomocą celnego strzału okazał się w końcu zbyt drastyczny.
Świat, w którym żyje Boogie, jest przerażający: leniwi i skorumpowani policjanci i sądownictwo, wszechwładna mafia, krwawe wojny, wszechobecna przestępczość i media goniące za sensacją. Wszystko to dlatego, tłumaczy nasz bohater, że „jedni chcą odebrać jedzenie drugim.” Jemu to nie przeszkadza: dzięki temu ma stały dopływ zleceń i tym samym gotówki, a także zawsze ma komu przywalić. Boogiemu do szczęścia nic więcej nie potrzeba. Ten świat jest jego naturalnym środowiskiem. Boogie jest personifikacją zła i nieprzypadkowo to zło ma wpisane w paszporcie: „narodowość: Stany Zjednoczone Ameryki Północnej”. Trzeba jednak pamiętać, że metrykalnie Boogie jest panem w średnim wieku i jego metody są trochę oldschoolowe. On walczył w wojnie w Wietnamie, ale dziś wojny prowadzone przez Amerykę wyglądają jak ta w Afganistanie albo w Iraku. Są prowadzone w rękawiczkach, niemal z chirurgiczną precyzją. Zabójcą naszych czasów jest zdecydowanie rywal Boogiego, Blackburn: tak samo okrutny, ale znacznie bardziej stylowy, lepszy dla PR-u.

‹26 Warszawski Festiwal Filmowy›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Organizator Warszawska Fundacja Filmowa
CyklWarszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy
MiejsceWarszawa
Od8 października 2010
Do17 października 2010
WWW
„Boogie” to zachodnia film animowany dla dorosłych, gatunek wciąż nieliczny, chociaż coraz popularniejszy. Jakość animacji jest nierówna i waha się od bardzo dobrej w surowych, czarno-białych sekwencjach nawiązujących do oryginalnego komiksu, do przeciętnej w „kolorowych”, które w rzeczywistości są bure i robią wrażenie niedopracowanych. Szkoda, bo twórcy mieli się od kogo uczyć: w filmie pojawia się nawiązanie do początkowych scen „Żółtej łodzi podwodnej” George’a Dunninga (znanej również jako „kreskówka z Beatlesami”).
Postawmy sprawę jasno: Boogie nie jest „niegrzecznym chłopcem”, nie jest „kontrowersyjny”, nie walczy „z wszechobecnym dyktatem politycznej poprawności”. On jest po prostu straszny. Nie chcielibyście go spotkać w ciemnej ulicy. Ani w dobrze oświetlonej. W ogóle nie chcielibyście go spotkać. Nie tylko jego poglądy są obrzydliwe, on sam też taki jest: nie dba o higienę osobistą, ma okropne maniery, a i urody jest raczej zwalistej. Wygląda jednak na to, że mało kto z bohaterów filmu zdaje sobie sprawę z jego prawdziwej natury. Trzy kobiety z godnym podziwu uporem twierdzą, że Boogie nie jest taki zły, na jakiego wygląda, niejeden zaś kończy jako mokra plama, ponieważ nie wziął na poważnie jego ostrzeżeń. Cóż, Boogie faktycznie nie jest taki zły; jest znacznie gorszy. Mimo to prorokuję, że po projekcji filmu na WFF przybędzie osób opacznie rozumiejących jego przesłanie. Boogie jest bowiem bardzo przekonujący i co jak co, ale tym feministkom, Murzynom i przeciwnikom palenia, to on potrafić wygarnąć jak mało kto!
koniec
15 października 2010

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Ukąszeni przez „Kobrę”
Sebastian Chosiński

19 VI 2024

Kiedy nastała „pieriestrojka”, społeczeństwo radzieckie zyskało więcej wolności. Wraz z utratą wszechwładzy przez służby specjalne, zaczęła jednak szerzyć się przestępczość zorganizowana. Łatwo można było dorobić się na przemycie i handlu narkotykami. Źle opłacani milicjanci albo nie byli w stanie ukrócić tego procederu, albo sami do niego przystępowali. O tym między innymi opowiada kazachski dramat kryminalny „Zabójca mimo woli” Muzraba Bajmuhamedowa.

więcej »

East Side Story: Niełatwo być bankierem
Sebastian Chosiński

16 VI 2024

Amerykanie mieli „Żądło”, Polacy – dwa „Vabanki”. Całkiem możliwe, że kazachski reżyser Marlen Kejkiszew pozazdrościł twórcom tych filmów i postanowił nakręcić własną, nieco tylko zmienioną, lokalną wersję opowieści o zemście na nieuczciwym właścicielu kasyna. Wyszło mu… bardzo średnio. Choć oglądając „Grę”, warto wiedzieć, że za filmem stał nie tylko debiutant, ale w tamtym momencie nawet amator, niedawny jeszcze pracownik banku w Ałmatach.

więcej »

Ja nie umiem reżyserować? Potrzymajcie mi lemoniadę
Jarosław Loretz

14 VI 2024

Zdawałoby się, że wystarczy uważać na produkcje The Asylum i Cinetelu, żeby spokojnie ominąć rafy światowej kinematografii. Okazuje się jednak, że jest jeszcze Andrew Jones…

więcej »

Polecamy

Gryzoń z Piekła rodem

Z filmu wyjęte:

Gryzoń z Piekła rodem
— Jarosław Loretz

Grunt to solidne kły
— Jarosław Loretz

Jaki budżet, taka kwatera główna
— Jarosław Loretz

Zimny doping
— Jarosław Loretz

Ryba z wkładką
— Jarosław Loretz

Nurkujący kopytny
— Jarosław Loretz

Latająca rybka
— Jarosław Loretz

Android starszej daty
— Jarosław Loretz

Knajpa na szybciutko
— Jarosław Loretz

Bo biblioteka była zamknięta
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Inne recenzje

26 WFF: Napięcie po trzęsieniu Ziemi
— Marta Karpińska

26 WFF: Camp na kampusie
— Marta Karpińska

26 WFF: Hitchcock po arabsku
— Marta Karpińska

26 WFF: Mała syrenka w Tokio
— Marta Karpińska

26 WFF: Nie zawłaszczaj bliźniego swego
— Marta Karpińska

26 WFF: Tłok na pustyni
— Marta Karpińska

26 WFF: Znajdź ukrytego tygrysa
— Marta Karpińska

26 WFF: Pod gołym niebem, w syberyjskiej głuszy
— Sebastian Chosiński

Z tego cyklu

Niedziela, 17.10
— Artur Zaborski

Sobota, 16.10.2010
— Artur Zaborski

Piątek, 15.10
— Artur Zaborski

Napięcie po trzęsieniu Ziemi
— Marta Karpińska

Czwartek, 14.10
— Artur Zaborski

Środa, 13.10
— Artur Zaborski

Camp na kampusie
— Marta Karpińska

Wtorek, 12.10
— Artur Zaborski

Hitchcock po arabsku
— Marta Karpińska

Poniedziałek, 11.10
— Artur Zaborski

Tegoż autora

Filmowy rok 2010: Poważny człowiek, czyli świat to dość ponure, choć pełne czarnego humoru miejsce
— Marta Karpińska, Karol Kućmierz, Marcin T.P. Łuczyński, Konrad Wągrowski

Numery wolne, ale finezyjne dosyć
— Marta Karpińska

Dwoje ludzi na peronie w Onomichi
— Marta Karpińska

Delfin a sprawa japońska
— Marta Karpińska

Rozważna i romantyczny
— Marta Karpińska

Lud wszelki w pielgrzymkę wyrusza
— Marta Karpińska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.