Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Abduwahid Ganijew
‹Zrodzony z popiołów›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZrodzony z popiołów
Tytuł oryginalnyElparvar
ReżyseriaAbduwahid Ganijew
ZdjęciaRustam Muratow
Scenariusz
ObsadaAbdugafur Isachanow, Feruza Jusupowa, Fatih Dżalalow, Muhammad Rafikow, Tahir Saidow, Aliszer Uzakow, Sejdułła Mołdachanow, Szafoat Rahmatułłajewa, Lola Ettojewa, Dżamszyd Sagatow, Farhod Abdułłajew, Ubajdułła Omon, Mehriddin Rahmatow, Turgun Beknazarow
MuzykaOmnibus Ensemble [Artiom Kim]
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiUzbekistan
Czas trwania105 min
Gatunekhistoryczny, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Niech toczą się mongolskie głowy!
[Abduwahid Ganijew „Zrodzony z popiołów” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Szefowie uzbeckiej kinematografii najprawdopodobniej pozazdrościli Kazachom i zasugerowali swoim filmowcom, aby ci nakręcili wielki fresk historyczny opowiadający o przeszłości ich kraju. Zadania podjął się Abduwahid Ganijew, który postanowił umieścić akcję „Zrodzonego z popiołów” w początkach XIII wieku, kiedy to władcy Imperium Chorezmijskiego starali się odeprzeć najazd Mongołów.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Niech toczą się mongolskie głowy!
[Abduwahid Ganijew „Zrodzony z popiołów” - recenzja]

Szefowie uzbeckiej kinematografii najprawdopodobniej pozazdrościli Kazachom i zasugerowali swoim filmowcom, aby ci nakręcili wielki fresk historyczny opowiadający o przeszłości ich kraju. Zadania podjął się Abduwahid Ganijew, który postanowił umieścić akcję „Zrodzonego z popiołów” w początkach XIII wieku, kiedy to władcy Imperium Chorezmijskiego starali się odeprzeć najazd Mongołów.

Abduwahid Ganijew
‹Zrodzony z popiołów›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZrodzony z popiołów
Tytuł oryginalnyElparvar
ReżyseriaAbduwahid Ganijew
ZdjęciaRustam Muratow
Scenariusz
ObsadaAbdugafur Isachanow, Feruza Jusupowa, Fatih Dżalalow, Muhammad Rafikow, Tahir Saidow, Aliszer Uzakow, Sejdułła Mołdachanow, Szafoat Rahmatułłajewa, Lola Ettojewa, Dżamszyd Sagatow, Farhod Abdułłajew, Ubajdułła Omon, Mehriddin Rahmatow, Turgun Beknazarow
MuzykaOmnibus Ensemble [Artiom Kim]
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiUzbekistan
Czas trwania105 min
Gatunekhistoryczny, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nie chciałbym, abyście weszli w nowy rok z przekonaniem, że ton współczesnej uzbeckiej kinematografii nadają realizowane zazwyczaj na żenującym poziomie artystycznym, półamatorskie filmy obyczajowe z Ahadem Kajumem w rolach głównych (jak chociażby omawiane w tej rubryce „Zdradzająca panna młoda”, „Upokorzona matka”, „Druga kobieta”, „Sprzedany honor” czy „Ślepiec”). Uzbecy potrafią kręcić również filmy na przyzwoitym poziomie (vide „Hayot [Życie]”, „Sto jeden”, „Snajper”), a nawet – na tle produkcji innych byłych środkowoazjatyckich republik Związku Radzieckiego – takie, które można uznać za wartościowe (jak na przykład „Cel”, „Nie jestem terrorystą. Historia mojej śmierci”, „Dziedzictwo”, „Przemiana” oraz najlepsze z nich wszystkich „Topólko moja w czerwonej chusteczce” i „Uzbeczka”).
Do którego z tych „worków” można wrzucić „Zrodzonego z popiołów”? Dojdę do tego, dajcie mi chwilę.
W regionie dawnego Turkiestanu krajem, który ma najwartościowszą kinematografię, jest bez wątpienia Kazachstan. W czasach prezydenta Nursułtana Nazarbajewa wielki nacisk kładziono przede wszystkim na superprodukcje historyczne opowiadające o dawnych dziejach Wielkiego Stepu („Diamentowy miecz”, „Złoty tron”, „Świt Wielkiego Stepu”, „Wojownik”). W pewnym momencie podobnego dzieła od swoich filmowców zaczął domagać się także nowy, pełniący funkcję od 2016 roku, prezydent Uzbekistanu Szawkat Mirzijojew (Shavkat Mirziyoyev). Pieniędzy nie pożałowano, a do realizacji projektu skierowano doświadczonego reżysera, a wcześniej również operatora – Abduwahida Ganijewa, który jako samodzielny twórca zadebiutował przed szesnastu laty. Zaczął od obrazów komediowych, wśród których znalazły się: „Kochanek” (2007), „W poszukiwaniu siebie” (2009), „Kochanek 2: Operacja teść” (2010) i „Ojciec” (2010). Później przerzucił się na melodramaty i tym sposobem powstały: „Starzeję się, pomóżcie!” (2011), „Przeznaczenie” (2012), „Miłość” (2013) oraz „Wyścig” (2013). Wreszcie zaczął eksperymentować z innymi gatunkami, czego dowodem: wojenna „Twierdza” (2014), przygodowa „Droga do Ustiurtu” (2016), kryminał „Uwaga” (2017) oraz dramat „Pierwszego sierpnia” (2019), który na ekrany kin trafił w tym samym roku co „Zrodzony z popiołów”.
W tym ostatnim Abduwahid Ganijew postanowił sięgnąć aż do wydarzeń z… pierwszej połowy XIII wieku. Nie istniał jeszcze wtedy Uzbekistan, nie mówiono o Uzbekach jako narodzie. Pod co więc „podpięli” się twórcy filmu? Pod istniejące w średniowieczu Imperium Chorezmijskie, którego założycielem był – wywodzący się z Turków Oguzyjskich – Anusztigin Gharcza’i. Stanął on na czele państwa w 1077 i zapoczątkował dynastię, która przetrwała do 1231 roku, chociaż upadek Imperium nastąpił nieco wcześniej. Chorezm jest pojęciem nieco szerszym; historycznie obejmuje obszary dzisiejszego Uzbekistanu, Turkmenistanu i Iranu; po odebraniu władzy na tym terenie Arabom, rządzili nim irańscy Samanidzi, a następnie Turcy Seldżucy. Aż w końcu nadszedł Anusztigin i ustanowił swoje władztwo ze stolicą w Urgenczu (dzisiejszym turkmeńskim Köneürgenç). Ponad sto lat później jego potomek ’Ala ad-Din Muhammad II (rządzący w latach 1200-1220) opanował Persję, pokonał Chanat Kara Kitajów (w Turkiestanie), podbił Afganistan. Wcześniej władał – po przodkach – jako chorezmszach i sułtan, teraz przyjął tytuł szacha. Wydawało się, że jego potędze nic nie zagrozi. Ale właśnie wtedy pojawili się Mongołowie i ich złowrogi przywódca Temudżyn (czyli Czyngis-chan).
Ponoć w 1218 roku ’Ala ad-Din Muhammad II polecił zamordować posłów mongolskich, a ich głowy odesłał Temudżynowi, co ten potraktował jako wypowiedzenie wojny. Przygotowania do niej trwały ponad rok; w lutym 1220 ponad dwustutysięczna armia Czyngis-chana przekroczyła Syr-darię i w ciągu następnych miesięcy zajęła Bucharę, Samarkandę, wreszcie stołeczny Urgencz. Tego ostatniego szach Imperium Chorezmijskiego nie dożył – zmarł po przegranej bitwie pod Hamadanem, całkiem prawdopodobne, że stało się to na jednej z wysp Morza Kaspijskiego. Wojnę z Mongołami kontynuował jego syn Dżalal ad-Din Manguberti, który początkowo nawet odnosił sukcesy, ale ostatecznie w 1231 roku został rozgromiony i zamordowany po bitwie w okolicach dzisiejszego tureckiego Diyarbakıru (legenda głosi, że zbrodni miał się dopuścić kurdyjski chłop, ale czy to prawda?). Po śmierci Temudżyna Chorezm znalazł się w ułusie jego syna Czagataja, potem znajdował się pod władzą dynastii Timurydów, a od pierwszej połowy XVI wieku – Chanatu Chiwy, w 1873 roku natomiast stał się częścią rosyjskiego imperium Romanowów.
Akcja „Zrodzonego z popiołów” umieszczona została przez Abduwahida Ganijewa w latach 1218-1220 roku, a więc w momencie wybuchu wojny chorezmijsko-mongolskiej, która zapoczątkowała upadek imperium. Jeden z podległych państwu ze stolicą w Urgenczu dowódców wojskowych (w tej roli Muhammad Rafikow) wraca do rodzinnego kiszłaku, w którym spokojnie żyją sobie jego stary ojciec, miejscowy aksakał (Fatih Dżalalow) oraz wychowywany przez niego, czyli swojego dziadka, syn Mukabil (Abdugafur Isachanow). Aksakał był kiedyś najlepszym łucznikiem w całym Chorezmie; dowódca miał więc nadzieję, że starzec przekaże całą swoją wiedzę doświadczonego wojownika jego synowi. To, co zobaczył – wywołało w nim wielki gniew. Chłopiec, zamiast skupiać się na szkoleniu wojskowym, zamieszkał na odludziu i poświęcał się głównie czytaniu książek. Dziadek przemyśliwał nawet o tym, aby wysłać go na naukę do Rzymu i egipskiej Aleksandrii. Nie tego oczekiwał ojciec nastolatka; marzył o tym, aby w przyszłości to właśnie Mukabil stanął na czele armii, bronił ojczyzny przed wrogami, a nie musiał sam być broniony. I to przez kobietę, zakochaną w nim młodą Chadżidżę (w którą wcieliła się Feruza Jusupowa, znana między innymi z filmu „Iwan, syn Amira”).
Niebawem do kiszłaku dociera wieść o zamordowaniu posłów mongolskich. Dowódca jest przekonany, że oznacza to wojnę z Temudżynem. Pytanie tylko, kto zaatakuje pierwszy – Czyngis-chan czy ’Ala ad-Din Muhammad II? Trzeba się bronić czy atakować? Odpowiedź nadchodzi bardzo szybko: osada zostaje zaatakowana przez Mongołów, u boku których nie zabrakło chorezmijskich zdrajców (w jednego z nich wciela się Aliszer Uzakow, który zagrał w melodramacie „Topólko moja w czerwonej chusteczce”). Dowódca wojsk szacha zostaje zamordowany, jego ojciec wzięty do niewoli (od tej pory jako doświadczony kowal ma wyrabiać broń dla wroga), a Chadżidża ma zostać żoną zdrajcy. Na szczęście udaje się przetrwać Mukabilowi, który nad grobem ojca składa przysięgę, że będzie walczył z wrogami ojczyzny. Jak się szybko okazuje, dziadek chłopca wcale nie zaniechał jego szkolenia wojskowego – nastolatek jest sprawny fizycznie i doskonale wie, jak posługiwać się mieczem i łukiem). Można jednak odnieść wrażenie, że los wyjątkowo sprzysiągł się przeciwko niemu. Zanim bowiem będzie mu dane pomścić bliskich, odzyskać ukochaną i spotkać na swej drodze szacha Dżalala ad-Dina Mangubertiego, przejdzie jeszcze wiele upokorzeń.
Uzbeckie dzieło nie różni się w fundamentalny sposób od wspomnianych powyżej swoich kazachskich odpowiedników. Prawdziwa historia jest tutaj jedynie pretekstem do przedstawienia bohaterstwa bardzo dalekich przodków, a tym samym przypisania sobie – czytaj: współczesnemu Uzbekistanowi – zasług sprzed wieków. Od strony technicznej film broni się, chociaż zabrakło w nim wielkich scen batalistycznych. Gorzej ze scenografią i kostiumami, które znacznie bardziej odpowiadają wydarzeniom z XVI czy XVII wieków, a nie początków XIII. Wszystko jest zbyt uładzone i… czyste. Zaskakuje także ten sporych rozmiarów murowany kiszłak, w którym żyje Mukabil (takie słowo jest użyte w rosyjskojęzycznej wersji filmu), co też wydaje się przejawem ahistoryczności. Zastanawia również zakończenie dzieła (swoją drogą, wyjątkowo mroczna scena finałowa robi spore wrażenie i jest najlepszym fragmentem „Zrodzonego z popiołów”), sugerujące, że może – ewentualnie powinna – powstać jego kontynuacja. I w zasadzie nie miałbym nic przeciwko temu.
koniec
31 grudnia 2023

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Co nam w kinie gra: Perfect Days
Kamil Witek

16 IV 2024

„Proza życia według klozetowego dziada” może nie brzmi za zbyt chwytliwy filmowy tagline, ale Wimowi Wendersowi chyba coraz mniej zależy, aby jego filmy cechowały się przede wszystkim potencjałem na komercyjny sukces. Zresztą przepełnione nostalgią „Perfect Days” koresponduje całkiem nieźle z powoli podsumowującym swoją twórczość Niemcem, który jak wielu starych mistrzów, powoli zaczyna odchodzić do filmowego lamusa. Nie znaczy to jednak, że zasłużony reżyser żegna się z kinem. Tym bardziej że (...)

więcej »

Fallout: Odc. 1. Odkrywanie realiów zniszczonego świata
Marcin Mroziuk

15 IV 2024

Po obejrzeniu pierwszego odcinka z jednej strony możemy poczuć się zafascynowani wizją postapokaliptycznego świata, w którym funkcjonują bardzo zróżnicowane, mocno od siebie odizolowane społeczności, z drugiej strony trudno nie ulec lekkiej dezorientacji, gdyż na razie brakuje jeszcze połączenia pomiędzy poszczególnymi wątkami.

więcej »

East Side Story: Wielkie bohaterstwo małych ludzi
Sebastian Chosiński

14 IV 2024

Nie trzeba być żołnierzem w mundurze generalskim, aby dokonywać czynów wielkich. Nie trzeba mieć w ręku karabinu czy sterów czołgu. Niekiedy wystarczy prawdziwa, a nie jedynie deklarowana miłość bliźniego, względnie – zwykła ludzka przyzwoitość. W to właśnie byli „uzbrojeni” mieszkańcy gruzińskiej wsi Shindisi, którzy w sierpniu 2008 roku ratowali swoich rannych żołnierzy przed zemstą Rosjan. O tym opowiada dramat wojenny Dita Cincadzego.

więcej »

Polecamy

Wilkołaki wciąż modne

Z filmu wyjęte:

Wilkołaki wciąż modne
— Jarosław Loretz

Precyzja z dawnych wieków
— Jarosław Loretz

Migrujące polskie płynne złoto
— Jarosław Loretz

Eksport w kierunku nieoczywistym
— Jarosław Loretz

Eksport niejedno ma imię
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy – kontynuacja
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy
— Jarosław Loretz

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Taśmowa robota
— Jarosław Loretz

Z wątrobą na dłoni
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.