Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 czerwca 2024
w Esensji w Esensjopedii

Torebek Oryn
‹Ego›

EKSTRAKT:20%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEgo
Tytuł oryginalnyЭго
ReżyseriaTorebek Oryn
ZdjęciaAbyłaj Kartajew
Scenariusz
ObsadaTorebek Oryn, Żan Bajżanbajew, Nurpejs Abdurajew, Żajsana Szaulijewa, Aleksandr Makarow, Murat Bisenbin, Sabit Tujakow, Lidija Muslimowa, Karłygasz Demjankyzy, Ajguł Szarif, Bauyrżan Numahambetow, Anuar Bekmahanow, Igor Cepoczkin, Kanat Torbajew
MuzykaAbyłaj Kartajew
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiKazachstan
Czas trwania83 min
Gatunekdramat, kryminał
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Sieroty przeciw narkobiznesowi
[Torebek Oryn „Ego” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Kino klasy „C” miewa niekiedy w sobie trochę uroku. Nieporadne technicznie, kiepskie aktorsko, pod wieloma względami kulejące technicznie – potrafi jednak, świadomie bądź nie, bawić. Niestety, w przypadku nakręconego na arcypoważnej nucie kazachskiego dramatu kryminalnego „Ego” Torebeka Oryna trudno dostrzec jakiekolwiek pozytywy. Aczkolwiek nie wątpię, że po doprowadzeniu swego dzieła do finału autor był z niego dumny.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Sieroty przeciw narkobiznesowi
[Torebek Oryn „Ego” - recenzja]

Kino klasy „C” miewa niekiedy w sobie trochę uroku. Nieporadne technicznie, kiepskie aktorsko, pod wieloma względami kulejące technicznie – potrafi jednak, świadomie bądź nie, bawić. Niestety, w przypadku nakręconego na arcypoważnej nucie kazachskiego dramatu kryminalnego „Ego” Torebeka Oryna trudno dostrzec jakiekolwiek pozytywy. Aczkolwiek nie wątpię, że po doprowadzeniu swego dzieła do finału autor był z niego dumny.

Torebek Oryn
‹Ego›

EKSTRAKT:20%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEgo
Tytuł oryginalnyЭго
ReżyseriaTorebek Oryn
ZdjęciaAbyłaj Kartajew
Scenariusz
ObsadaTorebek Oryn, Żan Bajżanbajew, Nurpejs Abdurajew, Żajsana Szaulijewa, Aleksandr Makarow, Murat Bisenbin, Sabit Tujakow, Lidija Muslimowa, Karłygasz Demjankyzy, Ajguł Szarif, Bauyrżan Numahambetow, Anuar Bekmahanow, Igor Cepoczkin, Kanat Torbajew
MuzykaAbyłaj Kartajew
Rok produkcji2019
Kraj produkcjiKazachstan
Czas trwania83 min
Gatunekdramat, kryminał
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Mimo najszczerszych chęci, o kazachskim scenarzyście, reżyserze i aktorze Torebeku Orynie nie udało mi się znaleźć żadnych konkretnych informacji. Skąd się wziął, jaka była jego droga twórcza ani czym zajmuje się co na co dzień – jest dla mnie tajemnicą. Bo w to, że nie jest zawodowym filmowcem, a nakręcony przez niego przed pięcioma laty dramat kryminalny „Ego” jest jedynie dziełem pasjonata – akurat nie wątpię. Oryn powiela w nim bowiem wszystkie grzechy amatora, któremu jakimś cudem udało się zebrać odpowiednie środki, by spełnić marzenie swego życia i nakręcić film. Prawdopodobnie pierwszy w jego dorobku i wcale bym się nie zdziwił, gdyby okazało się, że jednocześnie ostatni.
Nie mam jednak wątpliwości, że takie filmy również muszą powstawać. Ba! w pewnym sensie nawet cieszę się, że mam z nimi do czynienia. Raz, że są pewną rozrywkową odskocznią od szarej i często przygnębiającej rzeczywistości. Dwa, że pozwalają docenić dobre produkcje. A takich w Kazachstanie także nie brakuje. „Ego” należy jednak do tej samej grupy, co „Krok” (2017) Juliana Sawickiego, „Pustka” (2020) Siergieja Masztakowa czy „Sarsen. Dobry uczynek” (2022) Agibaja Sabyrbeka. To obrazy kręcone przez pasjonatów dla pasjonatów – głównie kina klasy „C” (bądź jeszcze niższych kategorii).
Akcja zaczyna się, jak można sądzić, gdzieś w połowie lat 90. ubiegłego wieku w Karagandzie. W domu dziecka wychowuje się dwóch mniej więcej dziesięcioletnich chłopców – Alichan Żamabekow i Bekzat Ahmedow. Przyjaźnią się, ale pewnego dnia ich przyjaźń zostaje wystawiona na ciężką próbę. Alichan dowiaduje się bowiem, że dyrektor placówki chce oddać go do adopcji cudzoziemcom. Jeśli wszystko pójdzie po jego myśli, chłopiec wyjedzie do Stanów Zjednoczonych. A nie chce! I przypadek sprawia, że tak się nie dzieje. Przyłapany na targu na kradzieży przez straganiarkę, zostaje przez nią usynowiony. Wszystko to, co ciekawe, dzieje się w tempie ekspresowym: kobieta łapie dzieciaka, wysłuchuje jego tłumaczenia, idzie z nim do domu dziecka, podpisuje jakiś dokument i wraca do siebie bogatsza o nowego domownika.
Nawet jeśli to skrót myślowy i jeśli rzeczywiście w tamtym czasie w Kazachstanie podobne procedury były zredukowane do minimum, to chyba jednak nie odbywało się to w ciągu godziny. Zwłaszcza że właścicielka straganu nie była w stanie nikomu zapłacić łapówki. Niestety, takie upraszczanie fabuły jest grzechem pierworodnym tego filmu. Tu wszystko dzieje się natychmiast. Jakby scenarzysta i reżyser w jednym obawiał się, że nie zdąży opowiedzieć całej historii w osiemdziesiąt minut. W każdym razie po tym wstępie przenosimy się w czasy współczesne. Alichan (w tej roli sam Torebek Oryn) po zakończeniu udanej kariery sportowej jest trenerem bokserskim, ma własną szkółkę w Astanie. Ma również żonę Farizę (Lidija Muslimowa) i dzieci. Wciąż mieszka z nim również Żanar (Karłygasz Demjankyzy) – kobieta, która przed laty wyciągnęła go z sierocińca.
Pewnego dnia dwaj znajomi Alichana, związani z jego szkółką bokserską, oznajmiają mu, że mają na oku dobry interes – mogą wziąć w ajencję restaurację. Dogadują się w tej sprawie z biznesmenką Janą (Ajguł Szarif), która z kolei okazuje się partnerką biznesową i życiową wszechwładnego Bakira (w tej roli Żan Bajżanbajew – jeden z dwóch poważnych aktorów z dorobkiem, którzy pojawili się na planie „Ego”, znany między innymi z takich produkcji, jak „Kodeks milczenia 1-2”, „Rekieter 1-2” czy „Likwidator”). Alichan, nie widząc w tym żadnego zagrożenia, pomaga nawet finansowo Asetowi (Nurpejs Abdurajew) i Maksowi (Igor Cepoczkin). Szybko jednak okazuje się, że Bakir to jeden z tych, którzy swoje legalne interesy traktują jedynie jako przykrywki dla tych szemranych.
Na dodatek wpada na pomysł, żeby swojego jedynego syna, wykształconego w Anglii Daurena (Bauyrżan Numahambetow) ożenić z piękną Asem (Żajsana Szaulijewa), córką bankiera Iskandera (Sabit Tujakow), który od lat współfinansuje jego inwestycje, nie wiedząc, że bywają one „brudne”. Problem w tym, że Asem jest zakochana, a jej wybrankiem jest przyjaciel Alichana. W ten sposób scenarzysta zbliża do siebie najważniejsze postaci filmu. Kluczowym momentem jest jednak draka w restauracji z ochroniarzami Bakira, po której Żamabekow zostaje zatrzymany przez policję. Wtedy to trafia przed oblicze oficera z wydziału antynarkotykowego, kapitana Bekzata Ahmedowa (Anuar Bekmahanow), czyli swojego przyjaciela z czasów pobytu w karagandzkim domu dziecka. To on uświadamia Alichana, kim naprawdę jest Bakir. On też proponuje mu współpracę w celu rozbicia jego interesów.
Reszty można się już chyba domyśleć, prawda? Mimo swej schematyczności, tę historię dałoby się obronić. Ale pod warunkiem, że zostałaby opowiedziana z werwą i talentem, a nie na odczep. Zapewne każdy z Was ma takie wspomnienie z czasów szkolnych z lekcji języka polskiego: obowiązkowa recytacja wiersza. Jedni, ci z talentem, starają się interpretować tekst, podkreślając wszelkie niuanse języka poetyckiego. Inni, którzy tylko wykuli go na pamięć, nic z tego nie rozumiejąc, klepią bez zrozumienia, byle tylko jak najszybciej dotrzeć do finiszu, nie zapominając niczego po drodze. Torebek Oryn i jego „Ego” są właśnie takimi pseudorecytatorami, którzy klepią, pędząc na złamanie karku i co rusz potykając się o własne nogi. Do tego dochodzi średniej jakości gra aktorska. Dość powiedzieć, że pojawiający się na ekranie – w roli killera – jedynie na minutę i niewypowiadający nawet jednego słowa Murat Bisenbin („Wilczy ślad”, „Tomyris”, „Wojownik”, „Tucza [Chmura]”) ma w sobie więcej charyzmy, niż (niemal, bo wyłączyć z tego należy Żana Bajżanbajewa) wszyscy pozostali aktorzy razem wzięci.
Ach, zapomniałbym! Jest w jego jeszcze jeden wątek związany z cudem odnalezionym ojcem Alichana. Wypada on jednak na ekranie tak łzawo i nieprzekonująco, że byłoby lepiej, gdyby Oryn w ogóle go sobie podarował.
koniec
9 czerwca 2024

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Niełatwo być bankierem
Sebastian Chosiński

16 VI 2024

Amerykanie mieli „Żądło”, Polacy – dwa „Vabanki”. Całkiem możliwe, że kazachski reżyser Marlen Kejkiszew pozazdrościł twórcom tych filmów i postanowił nakręcić własną, nieco tylko zmienioną, lokalną wersję opowieści o zemście na nieuczciwym właścicielu kasyna. Wyszło mu… bardzo średnio. Choć oglądając „Grę”, warto wiedzieć, że za filmem stał nie tylko debiutant, ale w tamtym momencie nawet amator, niedawny jeszcze pracownik banku w Ałmatach.

więcej »

Ja nie umiem reżyserować? Potrzymajcie mi lemoniadę
Jarosław Loretz

14 VI 2024

Zdawałoby się, że wystarczy uważać na produkcje The Asylum i Cinetelu, żeby spokojnie ominąć rafy światowej kinematografii. Okazuje się jednak, że jest jeszcze Andrew Jones…

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Sam przeciw wszystkim
Sebastian Chosiński

12 VI 2024

Kapitan Adil Achtanow staje się wyrzutkiem posądzonym o spowodowanie śmierci człowieka. Gdy toczy się przeciwko niemu sprawa, dostaje specyficzną szansę na rehabilitację. Ma poprowadzić nieoficjalne śledztwo i wykryć, co stoi za tajemniczym i śmiertelnym w skutkach wypadkiem dwóch funkcjonariuszy „drogówki”. A kiedy „Kleszcz” – ksywka Adila jest jednocześnie tytułem filmu – bierze się za coś, nie odpuszcza, nim nie dojdzie do prawdy.

więcej »

Polecamy

Grunt to solidne kły

Z filmu wyjęte:

Grunt to solidne kły
— Jarosław Loretz

Jaki budżet, taka kwatera główna
— Jarosław Loretz

Zimny doping
— Jarosław Loretz

Ryba z wkładką
— Jarosław Loretz

Nurkujący kopytny
— Jarosław Loretz

Latająca rybka
— Jarosław Loretz

Android starszej daty
— Jarosław Loretz

Knajpa na szybciutko
— Jarosław Loretz

Bo biblioteka była zamknięta
— Jarosław Loretz

Wilkołaki wciąż modne
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.