Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 lutego 2024
w Esensji w Esensjopedii

Renat Dawletjarow
‹Pewnego razu›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPewnego razu
Tytuł oryginalnyОднажды
ReżyseriaRenat Dawletjarow
ZdjęciaSiemion Jakowlew
Scenariusz
ObsadaJurij Dejniekin, Dasza Mielnikowa, Nikita Kalinin, Aleksandr Mielnikow, Artur Muchamadijarow, Michaił Trojnik, Kristina Babuszkina, Siergiej Garmasz, Andriej Mierzlikin, Polina Murawjowa, Aliona Karimska, Anatolij Szuljew, Erik Żołżaksynow, Wiktor Niemiec
MuzykaNicola Piovani, Хуй забей
Rok produkcji2013
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania101 min
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami…
[Renat Dawletjarow „Pewnego razu” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Los sprawił, że wiosną tego roku w ciągu niespełna miesiąca do kin w Rosji trafiły dwa filmy Renata Dawletjarowa: dramat wojenny „Tak tu cicho o zmierzchu…” oraz – zrealizowany dwa lata wcześniej – młodzieżowy melodramat „Pewnego razu”. Poza osobą reżysera (i kilkoma członkami ekipy technicznej) łączył je jeszcze jeden wspólny mianownik – oba były remake’ami.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami…
[Renat Dawletjarow „Pewnego razu” - recenzja]

Los sprawił, że wiosną tego roku w ciągu niespełna miesiąca do kin w Rosji trafiły dwa filmy Renata Dawletjarowa: dramat wojenny „Tak tu cicho o zmierzchu…” oraz – zrealizowany dwa lata wcześniej – młodzieżowy melodramat „Pewnego razu”. Poza osobą reżysera (i kilkoma członkami ekipy technicznej) łączył je jeszcze jeden wspólny mianownik – oba były remake’ami.

Renat Dawletjarow
‹Pewnego razu›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPewnego razu
Tytuł oryginalnyОднажды
ReżyseriaRenat Dawletjarow
ZdjęciaSiemion Jakowlew
Scenariusz
ObsadaJurij Dejniekin, Dasza Mielnikowa, Nikita Kalinin, Aleksandr Mielnikow, Artur Muchamadijarow, Michaił Trojnik, Kristina Babuszkina, Siergiej Garmasz, Andriej Mierzlikin, Polina Murawjowa, Aliona Karimska, Anatolij Szuljew, Erik Żołżaksynow, Wiktor Niemiec
MuzykaNicola Piovani, Хуй забей
Rok produkcji2013
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania101 min
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Można by odnieść wrażenie, że Renat Fawarisowicz Dawletjarow lubi poprawiać po innych, choć może nie zawsze taka właśnie idea mu przyświeca. Kręcąc przed rokiem nową adaptację klasycznej powieści Borisa Wasiljewa „Tak tu cicho o zmierzchu…”, chciał po prostu spojrzeć na nią z trochę innej perspektywy, niż zrobił to przed ponad czterema dekadami Stanisław Rostocki. Z kolei zabierając się za ekranizację noweli „Amerykanka” Jurija Marksowicza Korotkowa, nie ukrywał, że nie przypadł mu do gustu zrealizowany w 1997 roku obraz Dmitrija Mieschijewa. Że zupełnie inaczej wyobrażał sobie bohaterów. Wbrew pozorom takie stanowisko wcale nie musiało być wotum nieufności wobec kolegi po fachu. Mieschijew pracował bowiem w arcytrudnych warunkach, na które nieco światła rzucają wspomnienia autora literackiego pierwowzoru i zarazem scenarzysty „Amerykanki”: „Do pracy nad zdjęciami wmieszała się surowa rzeczywistość. To był rok tuż przed kryzysem: pieniędzy brakowało do tego stopnia, że aktorzy przyjeżdżali na plan za swoje, ekipa pracowała praktycznie za darmo. Powstało wówczas pytanie: przerwać zdjęcia czy zrobić taniej? Ostatecznie zostałem wezwany do Pskowa [tam realizowano plenery – przyp. SCh], gdzie poproszono mnie, aby wyrzucić ze scenariusza wszystko, co generowało duże koszty”.
Nic więc dziwnego, że cudem dokończone dzieło nie sprostało oczekiwaniom ani widzów, ani krytyków, ani nawet samych jego twórców. Dlatego też kilkanaście lat później Jurij Marksowicz, który poznał Renata Fawarisowicza przy okazji pracy nad thrillerem „Stalowy motyl” (2012), bez długiego zastanawiania się, przyklasnął jego pomysłowi zrobienia remake’u „Amerykanki”. Tym razem miał to być film z prawdziwego zdarzenia, z odpowiednimi efektami, bez oglądania się na każdy wydawany rubel. A mimo to zdawało się, że ciąży nad nim jakieś fatum. Ze zdjęciami uporano się w miarę szybko – ekipa realizatorska udała się na plan do Astrachania (rodzinnego miasta Dawletjarowa) w sierpniu, a do Moskwy wróciła już w październiku – ale za to zaczęły przeciągać się prace nad postprodukcją. Do tego stopnia, że reżyser musiał je przerwać, aby w zakontraktowanym terminie rozpocząć zdjęcia do kolejnego projektu – wysokobudżetowej, kinowej (ta z 1972 roku była telewizyjną) ekranizacji powieści Wasiljewa. Do wcześniejszego filmu wrócił dopiero po zamknięciu pierwszego etapu realizacji „Tak tu cicho o zmierzchu…”. „Pewnego razu” po raz pierwszy zostało zaprezentowane w sierpniu 2014 roku na otwarcie odbywającego się corocznie w Wyborgu festiwalu „Okno na Europę”.
Potem jednak, zamiast trafić do kin, dzieło Renata Fawarisowicza wylądowało jeszcze na jakiś czas na półce. Tym razem, jak można sądzić, zdecydowały względy czysto komercyjne. Producenci uznali prawdopodobnie, że lepiej będzie, gdy najpierw odbędzie się oficjalna premiera adaptacji Wasiljewa, która przygotowywana była z myślą o okrągłej, siedemdziesiątej rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem. Dlatego od 30 kwietnia widzowie mogli oglądać „Tak tu cicho o zmierzchu…”, zaś na premierowe pokazy „Pewnego razu” musieli poczekać do 21 maja tego roku. Akcja filmu umieszczona została w prowincjonalnym mieście gdzieś na południu Rosji (jego nazwa nie pada ani razu). Powoli kończą się wakacje 1972 roku. Uczniowie wracają do szkoły, która żyje już hucznymi przygotowaniami do kolejnej rocznicy Wielkiej Rewolucji Październikowej. Pięćdziesiątej piątej, więc można podejrzewać, że władze miasteczka dołożą wszelkich starań, aby obchody wypadły jeszcze okazalej niż zazwyczaj. Liosza (Aleksiej) Koliadko ma skończonych szesnaście lat i przeżywa okres buntu i naporu. Żyje w swoistym rozdarciu. Jego ojciec, żołnierz zawodowy, otrzymał właśnie przydział do nowej jednostki; wyjechał tam na razie tylko z żoną, najmłodszą pociechę rodzice zamierzają ściągnąć do siebie dopiero, gdy otrzymają przydział mieszkania w garnizonie. A na to mogą czekać nawet kilka miesięcy. Dlatego na razie chłopak mieszka tam gdzie wcześniej, ze swoją starszą siostrą Antoniną.
Ma jeszcze starszego od siebie brata, którego sympatią jest śliczna siedemnastolatka Tańka. Ale ten, rozbiwszy pewnego dnia motocykl, znika z miasteczka; wtedy też dziewczyna zaczyna się prowadzać z chłopakami ze swojej dzielnicy. Liosza traktuje jej zachowanie niemal jak zdradę – śledzi ją wieczorami, nawet próbuje podejmować jakieś działania, aż… ku swemu zaskoczeniu stopniowo zakochuje się w niej. Z czasem ona również zaczyna okazywać mu przychylność. To jeden z wątków filmu. Drugi poświęcony jest nastoletniej, męskiej przyjaźni pomiędzy Aleksiejem a jego najbliższymi szkolnymi kolegami – Diomą i Kisielem. Jak to często w tym wieku bywa, przechodzi ona różne etapy. Jednego dnia jest lepiej, drugiego gorzej. Bywa, że chłopcy idą razem na zabawę, to znów poprztykają się ze sobą i jeden drugiego pacnie w twarz. Choć nastrój opowieści jest nostalgiczno-sentymentalny (całą historię poznajemy w formie wspomnień głównego bohatera), to jednak fabuła obfituje w wiele dramatycznych zdarzeń. Młody Koliadko przeżywa bowiem nie tylko pierwsze zauroczenie płcią przeciwną (co samo w sobie bywa dla nastolatka, bez względu na czas i miejsce, niebezpieczne); musi poradzić sobie także z poczuciem opuszczenia przez rodziców i brata, jak również z traumą związaną z tragiczną śmiercią bliskiej osoby. To wszystko sprawia, że w ciągu zaledwie kilku miesięcy Liosza przechodzi przyspieszony proces dojrzewania – z chłopca staje się mężczyzną.
W końcowych scenach staje też przed niezwykle trudnym wyborem; musi podjąć pierwszą – prawdziwie dorosłą i męską – decyzję dotyczącą swojej przyszłości. W kinie rosyjskim ostatnich lat nie brakuje filmów o zbliżonej tematyce, odwołujących się do czasów radzieckich i wpisujących w nie dylematy wieku dorastania. Charakteryzują się one podobnym tonem narracji (zazwyczaj dość lekkim, często subtelnie ironicznym) i wybijającą się z niej na plan pierwszy nostalgią. Tak było w przypadku opowiadających o latach 50. XX wieku zekranizowanych przez Aleksandra Wieledinskiego autobiograficznych opowiadań Eduarda Limonowa („Rosyjskie”, 2004), jak również w nakręconych przez Walerija Todorowskiego, a powstałych na kanwie powieści i scenariusza Jurija Korotkowa, „Bikiniarzach” (2008). W epoce Leonida Breżniewa, a więc tej samej, którą sportretował Dawletjarow, umieszczono z kolei akcję „Utraconego imperium” (2008) Karena Szachnazarowa, „Domu Słońca” (2009) Garika Sukaczowa oraz „Podróży autostopem” (2009) Aleksandra Pankratowa. Wszystkie wymienione filmy różnią się jednak jednym, ale za to zasadniczym, elementem – ich twórcy, w przeciwieństwie do Renata Fawarisowicza uwypuklają kontekst polityczny. W „Pewnego razu” nie odgrywa on żadnej roli, jakby bohaterowie – zarówno ci młodsi, jak i starsi – żyli w oderwaniu od rzeczywistości. Choć nie da się ukryć, że komunistyczna propaganda ma na ich przemożny wpływ, co pokazane jest zresztą bardzo dowcipnie i widowiskowo w formie cytatów z kultowej przygodowo-easternowej trylogii Ormianina Edmonda Keosajana o nieuchwytnych mścicielach (1966-1971).
Jako że głównymi bohaterami „Pewnego razu” są nastolatkowie, Dawletjarow zatrudnił głównie młodych aktorów, niekiedy niewiele – rok, dwa, względnie trzy lata – starszych od postaci, które było im dane zagrać. Kilku z nich – jak Jurij Dejniekin (wcielający się w Aleksieja Koliadko), Nikita Kalinin (Dioma), Artur Muchamadijarow (Czarny), Aleksandr Mielnikow (Kisiel) czy Michaił Trojnik (Koczet), który dopiero później pojawił się w „Kombinacie Nadzieja” – zaliczyło przy okazji swój kinowy debiut. A inni? W siedemnastoletnią Tańkę wcieliła się dwudziestoletnia w chwili zdjęć Daria (w napisach początkowych przedstawiona jako Dasza) Mielnikowa („Stalowy motyl”, „Gagarin. Pierwszy w kosmosie”), w szkolną wychowawczynię Lioszy – Kristina Babuszkina („Potyczka o lokalnym znaczeniu”, „DuchLess 2”), natomiast w jego starszą siostrę Antoninę – Aliona Karimska (dotąd znana jedynie z ról w filmach i serialach telewizyjnych). Na planie pojawiły się też dwie wielkie gwiazdy współczesnego kina rosyjskiego. Siergiej Garmasz („Dom”, „Wędrowiec”) jako milicjant „wujek” Misza oraz Andriej Mierzlikin („Szpieg”, „Jedyneczka”) jako kryminalista Trietjakow.
W epizodycznych rólkach można też dostrzec Kazacha Erika Żołżaksynowa („Lavé”, „Skok delfina”, „Odważny”, „Uciekinierzy”) oraz Wiktora Niemca („Szczęście ty moje”, „1210”, „Gwiazda”). Ciekawe wrażenie pozostawia po sobie ścieżka dźwiękowa filmu, na którą składają się z jednej strony muzyka klasyczna autorstwa włoskiego kompozytora Nicoli Piovaniego (nagrodzonego przed kilkunastoma laty Oscarem za „Życie jest piękne”), z drugiej – utrzymane w klimacie lat 70. i 80. ubiegłego wieku obrazoburcze piosenki grupy Władimira Kapcowa i Igora Bażanowa Хуй забей (i innych).
koniec
20 września 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Źli policjanci i dobrzy złodzieje
Sebastian Chosiński

28 II 2024

W cześci pierwszej „Kodeksu milczenia” twórcy filmu, czyli reżyser Zinowij Rojzman oraz scenarzyści Gieorgij Wajner i Leonid Słowin, postanowili ciężko doświadczyć swojego bohatera – podpułkownika milicji Turę Samatowa. To jednak i tak nic w porównaniu z tym, co spotkało go w części drugiej, gdy zdecydował się z wydalonym przed laty ze służby przyjacielem rozprawić się z handlującą narkotykami mafią.

więcej »

Kulawe konie: Sez. 3. odc. 4. Tajemnice muszą być zawsze chronione
Marcin Mroziuk

26 II 2024

Kiedy MI5 idzie na ustępstwa, to wtedy naprawdę można zacząć się bać, bo zazwyczaj kryje się za tym jakiś podstęp. Tyle że tym razem najwyraźniej kosa trafiła na kamień, gdyż nie dość że Sean Donovan do tej pory skutecznie ukrywał swój prawdziwy cel, to jeszcze okazuje się, że ma sprzymierzeńca w samym Regent’s Park.

więcej »

East Side Story: By państwo rosło w siłę, a obywatele czuli się bezpieczniej
Sebastian Chosiński

25 II 2024

Druga część „Barona” Rustama Sagdijewa, która do kin trafiła sześć lat po pierwszej, wypada na jej tle znacznie słabiej. Jest to przede wszystkim skutkiem tego, że scenarzyści nie potrafili podjąć jednoznacznej decyzji, co chcą przedstawić widzowi. Czy ma to być ciąg dalszy historii związanej z rozpracowywaniem handlarzy narkotyków, czy też opowieść o tym, jak tajni agenci uzbeccy i rosyjscy doprowadzili do upadku Państwa Islamskiego w Syrii.

więcej »

Polecamy

Polski hit eksportowy

Z filmu wyjęte:

Polski hit eksportowy
— Jarosław Loretz

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Taśmowa robota
— Jarosław Loretz

Z wątrobą na dłoni
— Jarosław Loretz

Panika na planie
— Jarosław Loretz

Jak nie gryzoń, to może jaszczurka?
— Jarosław Loretz

A gdyby tak skrzyżować człowieka z gryzoniem... inaczej
— Jarosław Loretz

A gdyby tak skrzyżować człowieka z gryzoniem...
— Jarosław Loretz

Miły uśmiech na nowy rok
— Jarosław Loretz

Odcinek świąteczny
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.