Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 kwietnia 2024
w Esensji w Esensjopedii

Ałła Surikowa
‹Człowiek z Bulwaru Kapucynek›

EKSTRAKT:20%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzłowiek z Bulwaru Kapucynek
Tytuł oryginalnyЧеловек с бульвара КапуциноК
ReżyseriaAłła Surikowa
ZdjęciaWalerij Machniow
Scenariusz
ObsadaMaria Mironowa, Aleksiej Bułdakow, Jelizawieta Bojarska, Jewgienij Miller, Andriej Noskow, Igor Gasparian, Aleksiej Panin, Marina Gołub, Jurij Galcew, Siergiej Gabrielian, Aleksander Olieszko, Anżelina Karielina, Lilia Żurawliowa, Anatolij Kałmykow, Iwan Surikow-Rump, Roman Żyrnow, Paweł Kuskow, Nikołaj Fomienko, Maksim Konowałow, Michaił Miszin, Aleksander Adabaszjan, Leonid Jarmolnik, Michaił Bojarski
MuzykaAleksiej Szełygin
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania110 min
Gatunekkomedia, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Tak umierają legendy!
[Ałła Surikowa „Człowiek z Bulwaru Kapucynek” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
« 1 2

Sebastian Chosiński

East Side Story: Tak umierają legendy!
[Ałła Surikowa „Człowiek z Bulwaru Kapucynek” - recenzja]

Kiedy Garik dowiaduje się, co sprowadza pannę First do Rosji i że pragnie ona zainwestować w film pięć milionów dolarów, przystępuje do natychmiastowej ofensywy. W pierwszej kolejności musi przekonać Maszę, że – podobnie jak i ona – jest gorącym wielbicielem starych radzieckich produkcji; w drugiej – że ma techniczne możliwości, by nakręcić obraz, za który ona zapłaci. Tym samym w mgnieniu oka przeistacza się on w doświadczonego producenta filmowego. Szczęście mu sprzyja. Jeszcze tego samego dnia bowiem do miasteczka przybywają bandyci z Moskwy, którzy chcą przejąć kontrolę nad jego interesami; Garik postanawia zaś krwawo się z nimi rozprawić, a samą rozprawę – obfitującą w bójki i strzelaninę – przedstawia Amerykance jako… zdjęcia próbne do jednego ze swoich obrazów. Dziewczyna jest pod wielkim wrażeniem. Ale nie tylko ona. Jeden z żołnierzy mafiosa, o ksywce „Denira” – nawiązanie do Roberta De Niro jest oczywiste – zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia. Przygotowania do zdjęć ruszają pełną parą; Garik wkręca kolejnych swoich ludzi do produkcji: jeden zostaje mianowany Scenarzystą, inny – Reżyserem, pozostali mają zostać aktorami. Masza, pozbywszy się już wszelkich wątpliwości, każe dostarczyć sobie na plan worek z pieniędzmi. I wtedy dochodzi do tragedii. Nieznajomy motocyklista napada znienacka na zebranych „filmowców”, zabija mafiosa (przesyłając mu jednocześnie „pozdrowienia z Moskwy”, co jest nawiązaniem do drugiej części przygód agenta 007) i kradnie kasę. Wszystkie plany biorą w łeb. Tymczasem okazuje się, że Garik wcale nie zginął; więcej nawet – to on zaaranżował kradzież pieniędzy, zlecając przeprowadzenie całej akcji swojej córce Katii, stojącej na czele gangu motocyklowego, który terroryzuje okolicę. Teraz chce wynieść się za granicę, córce natomiast radzi, by wyjechała na Zachód na studia. Ale Katia pragnie zostać aktorką i oznajmia ojcu, że chętnie wystąpi w filmie, który chce nakręcić Masza. Garikowi to oczywiście nie w smak, więc od tej pory zrobi wszystko, aby do tego nie dopuścić.
„Człowiek z Bulwaru Kapucynek” fabularnie bardzo luźno nawiązuje do filmu z 1987 roku. Skoro jednak autorka nadała mu taki właśnie, a nie inny tytuł, a główną postacią uczyniła wnuczkę bohaterów tamtego obrazu, porównań w żaden sposób uniknąć nie się nie da. Dla Surikowej to źle, ba! nawet bardzo źle, albowiem każde porównanie musi wypaść miażdżąco dla jej najnowszej produkcji. Dzieło z lat 80. oferowało widzowi bezpretensjonalną zabawę, pełną cytatów i nawiązań do historii kina, których odczytywanie było prawdziwą frajdą. Obecne też od tego nie stroni, ale poziom żartów bardziej przypomina te z kolejnych części amerykańskiego „Strasznego filmu”. Scenariusz ma zaś tyle dziur (i wynikających z nich niedorzeczności), że ze spokojem mógłby zawstydzić każdy szwajcarski ser. Dlaczego, chcąc nakręcić w Rosji film, Masza nie kontaktuje się z którąś z wytwórni, a jedzie na daleką prowincję? Jakim cudem daje się oszukać Garikowi? Skoro w Ameryce, jak twierdzi, prowadziła klub filmowy, nie może przecież być aż tak głupia i nieświadoma… Skąd w ogóle ma pieniądze? O czym wreszcie ma być ten film? Tego widz nie dowiaduje się do samego końca. Powie ktoś, że to taka konwencja, w końcu to komedia. Ale chyba można wymagać od jej twórców elementarnej choćby logiki, jakiegoś ciągu przyczynowo-skutkowego zdarzeń. Tymczasem obraz Surikowej przypomina raczej dziełko posklejane z jakichś odpadków, nic bowiem nie trzyma się w nim kupy, wszystko jest na słowo honoru. Jeśli dodać do tego jeszcze drewniane aktorstwo (z jednym tylko chlubnym wyjątkiem), średnio umilające czas tandetne popowe piosenki (przy tych z „Bikiniarzy” Walerija Todorowskiego brzmiące jak disco polo drugiej kategorii) oraz na poły amatorską realizację – nie powinno nas dziwić, że z ekranu znacznie częściej wieje grozą, zamiast porażać humorem. A przecież wcale tak nie musiało być. Ten film naprawdę nie musiał powstać. A jeżeli już powstał, mógł nosić zupełnie inny tytuł.
Gwiazd na planie „Człowieka…” nie zabrakło, ale chyba tylko o jednym aktorze można powiedzieć, że wypadł w pełni przekonująco, co w tym konkretnym przypadku oznacza, że był po prostu niewymuszenie śmieszny. Chodzi o wcielającego się w postać Scenarzysty trzydziestosześcioletniego Igora Gaspariana (patrz także: „Jeździec o imieniu Śmierć”, „Hitler kaput!”, „Spadkobiercy cara”, „Człowiek, który wszystko wiedział”, „Nie trzeba się martwić”). Pozostali sprawiają wrażenie, jakby nie bardzo wiedzieli, czego oczekuje od nich reżyserka; zagrali więc intuicyjnie, co sprowadziło się praktycznie do tego, że ogromnie przerysowali swoich bohaterów. W Maszę First wcieliła się urocza moskwianka Maria Mironowa (rocznik 1973), znana czytelnikom „Esensji” chociażby „Huśtawki” Antona Siwiersa oraz „Trzynastu miesięcy” Ilji Nojabriewa (oba z 2008 roku). Adorującego ją Denirę zagrał natomiast, urodzony w 1978 roku, Jewgienij Miller, absolwent moskiewskiej Rosyjskiej Akademii Sztuk Teatralnych (RATI). Przez sześć lat, do 2005 roku, występował na deskach nowosybirskiego Teatru Młodzieżowego „Globus”, by później wrócić do stolicy i związać się z Teatrem imienia Nikołaja Gogola; obecnie pracuje w zespole Olega Tabakowa. Na koncie ma przede wszystkim role w serialach telewizyjnych – między innymi sensacyjny „Kodeks czesti 2 i 3” (2004-2006) Gieorgija Nikołajenki, obyczajowy „Aeroport 2” (2006) Aleksandra Zamiatina, miłosny „Krużewa” (2008) Darii Połtorackiej – oraz w pełnometrażowym melodramacie Aleksandra Mochowa „Piesocznyj dożd’” (2008).
Nazwiska pozostałych aktorów mówią już znacznie więcej. Wszechmocny Garik ma twarz Aleksieja Bułdakowa („Osobliwości narodowego polowania”, „Park Epoki Radzieckiej”, „Hitler kaput!”), jego córka Katia – Jelizawiety Bojarskiej (również „Park Epoki Radzieckiej”, „Admirał”), Kostik – Aleksieja Panina („Kryptonim Gwiazda”, „Miraż”, „Dom Słońca”, „Wspiąć się na Księżyc”), Lara – Mariny Gołub („Kierowca dla Wiery”), mer miasteczka – Jurija Galcewa („Hitler kaput!”), major milicji – Maksima Konowałowa („Rusałka”, „Pokażę ci Moskwę”), a przywódca moskiewskich gangsterów – Siergieja Gabrieliana („Julka”). Znane twarze – chociażby Michaiła Bojarskiego („Powrót muszkieterów”, „Taras Bulba”), Leonida Jarmolnika („Mój przyrodni brat Frankenstein”, „Bikiniarze”) oraz Aleksandra Adabaszjana („12”, „Spaleni słońcem 2”) – wypatrzyć można także w epizodach. Mniej znanym w Polsce, ale doświadczonym aktorem jest także Andriej Noskow (rocznik 1972), któremu Surikowa powierzyła rolę Reżysera. Ten pochodzący z okolic ukraińskiego Chersonia artysta współpracował już z twórcami tej miary, co Aleksiej Bałabanow („Zamek”, 1994), Aleksandr Rogożkin (serial historyczny „Swoja czużaja żyzn’” z 2005 roku) oraz Andriej Konczałowski („Glianiec”, 2007).
Za ścieżkę dźwiękową do „Człowiek z Bulwaru Kapucynek” odpowiada pięćdziesięcioletni Aleksiej Szełygin, kompozytor muzyki do kilkudziesięciu obrazów telewizyjnych i zaledwie kilkunastu kinowych, między innymi do „Korolowa” (2007) Jurija Kary, „Panowie oficerowie: Uratować Imperatora” (2008) Olega Fomina i „Pietii w drodze do Królestwa Niebieskiego” (2009) Nikołaja Dostala. Za kamerą Ałła Surikowa postawiła z kolei, urodzonego na terenie Mołdawii w 1955 roku, Walerija Machniowa, absolwenta Kijowskiego Narodowego Uniwersytetu Teatru, Kina i Telewizji imienia Iwana Karpenko-Karego. Przez długie lata pracował on jedynie na Ukrainie – najpierw radzieckiej, później już niepodległej. Zadebiutował telewizyjnym dramatem psychologicznym „Snieg w ijulie” (1984) Nikołaja Koszeliewa; potem współpracował z Michaiłem Kacem („Odno woskriesienje”, 1988; „Pustynia”, 1991) i Kirą Muratową („Czechowskije motiwy”, 2002). W Rosji pomógł Aleksiejowi Karielinowi zrealizować dwa seriale spod znaku płaszcza i szpady („Faworit”, 2005; „Muszkietery Jekatieriny”, 2007); wziął również udział w pracy nad dramatem „Nietzsche w Rosji” (2007) Niny Koszinej, w którym w rolę kontrowersyjnego niemieckiego filozofa wcielił się… Daniel Olbrychski. Głównym scenarzystą obu komediowych westernów Ałły Surikowej jest natomiast Eduard Akopow – urodzony w Baku w 1945 roku, absolwent Azerbejdżańskiego Instytutu Nafty i Chemii oraz Wyższych Kursów Scenariuszopisarstwa (1971). Spod jego pióra wyszedł także tekst „Parku Epoki Radzieckiej” (2006) Julija Gusmana, a więc komedii, którą również trudno uznać za arcydzieło gatunku. Z dużym prawdopodobieństwem można więc stwierdzić, że Akopow zapamiętany zostanie przede wszystkim jako autor „Człowieka z Bulwaru Kapucynów”; o kontynuacji tego obrazu za dekadę, dwie pamiętać zapewne będą już tylko nieliczni – ci, dla których obcowanie z nim było iście traumatycznym przeżyciem.
koniec
« 1 2
19 września 2010
1) W tytule filmu pojawia się błąd – nie fleksyjny jednak, ale merytoryczny. W Paryżu znajduje się bowiem Bulwar Kapucynek (a nie Kapucynów), a jego nazwa pochodzi od wybudowanego przy nim klasztoru żeńskiego zakonu kontemplacyjnego Sióstr Klarysek Kapucynek, będących odnogą Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów.
2) Tym razem tytuł zapisano już zgodnie z prawdą – z końcówką „КапуциноК” (sic!), nie zaś, jak dwadzieścia lat wcześniej, „Капуцинов”.
3) Trylogia o „trupie” jest mało wyrafinowanym żartem z historyczno-rewolucyjnej trylogii nakręconej w czasach stalinowskich przez duet Grigorij Kozincew i Leonid Trauberg, której bohaterem był petersburski robotnik-komunista o imieniu Maksim. Poszczególne filmy nosiły następujące tytuły: „Młodość Maksima” (1934), „Powrót Maksima” (1937) oraz „Wyborgskaja storona” (1938).

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Reacher: Sez. 2. odc. 8. Porozmawiajmy o zabijaniu
Marcin Mroziuk

12 IV 2024

Chociaż główny bohater znalazł się w na pierwszy rzut oka beznadziejnym położeniu, to w istocie nie zastanawiamy się, czy uda mu się rozprawić z Langstonem i jego ludźmi, lecz jedynie czekamy, by dowiedzieć się, w jaki sposób tego dokona. Niestety tutaj twórcy scenariusza zdecydowanie przesadzili, gdyż pozwolili Reacherowi na zupełnie nieprawdopodobne wyczyny.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Słona pustynia Tadżykistanu
Sebastian Chosiński

10 IV 2024

Bruno Jasieński to polski poeta, prozaik i dramaturg. Autor głośnej powieści „Palę Paryż”, która przyczyniła się do jego wydalenia z Francji i przeprowadzki do Związku Radzieckiego. Tam w pierwszej połowie lat 30. zdobył rozgłos za sprawą rozgrywającego się w sowieckim Tadżykistanie socrealistycznego produkcyjniaka „Człowiek zmienia skórę”. W 1978 roku książkę ten przeniósł na ekran bucharski Żyd Bension (Boris) Kimiagarow.

więcej »

Reacher: Sez. 2. odc. 7. Każda akcja powoduje reakcję
Marcin Mroziuk

8 IV 2024

Tak jak można się było spodziewać, ani Reacher, ani jego ludzie nie zamierzają puścić płazem tego, co spotkało Russo. Szkopuł w tym, że Langston też nie pozostaje bezczynny, dlatego w miarę rozwoju wydarzeń napięcie tylko rośnie.

więcej »

Polecamy

Wilkołaki wciąż modne

Z filmu wyjęte:

Wilkołaki wciąż modne
— Jarosław Loretz

Precyzja z dawnych wieków
— Jarosław Loretz

Migrujące polskie płynne złoto
— Jarosław Loretz

Eksport w kierunku nieoczywistym
— Jarosław Loretz

Eksport niejedno ma imię
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy – kontynuacja
— Jarosław Loretz

Polski hit eksportowy
— Jarosław Loretz

Zemsty szpon
— Jarosław Loretz

Taśmowa robota
— Jarosław Loretz

Z wątrobą na dłoni
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Gdy rzeczywistość zastępuje fikcję
— Sebastian Chosiński

Dwie siostry i pamięć o matce
— Sebastian Chosiński

W poszukiwaniu straconego życia
— Sebastian Chosiński

Azerski „bękart wojny”
— Sebastian Chosiński

Za nieswoją ojczyznę
— Sebastian Chosiński

Od miłości do nienawiści
— Sebastian Chosiński

By państwo rosło w siłę, a obywatele czuli się bezpieczniej
— Sebastian Chosiński

Bandyta też chce być kochany
— Sebastian Chosiński

Ciotka z piekła rodem
— Sebastian Chosiński

Zbudzone upiory
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.